Jak donosi Tomasz Włodarczyk z portalu Meczyki, piłkarze Rakowa nie mają już złudzeń co do przyszłości Marka Papszuna i pogodzili się z jego odejściem z klubu. W Częstochowie trwają już rozmowy o nowym szkoleniowcu. Głównym kandydatem do objęcia sterów pod Jasną Górą jest Łukasz Tomczyk, mimo że… nie posiada on odpowiedniej licencji, by trenować klub w najwyższej klasie rozgrywkowej.

Papszun odchodzi, a przychodzi Tomczyk?
Michał Świerczewski wciąż oczekuje od Legii Warszawa ustalenia satysfakcjonujących warunków rozstania i nie zamierza ulegać presji. Według informacji podawanych przez Tomasza Włodarczyka z portalu Meczyki, szatnia „Medalików” – mimo trwających negocjacji przy stole – pogodziła się z faktem, że dni obecnego trenera w Częstochowie są policzone.
Zawodnicy Rakowa aktywnie rozpytują kolegów z Polonii Bytom o warsztat i metody pracy Łukasza Tomczyka. To bowiem właśnie ten szkoleniowiec ma wkrótce prowadzić „Medaliki”.
Rozmowy na linii Raków – Łukasz Tomczyk mocno się skonkretyzowały i wszystko wskazuje na to, że to właśnie on zostanie nowym opiekunem częstochowian. We wtorek trener odbył spotkanie z piłkarzami Polonii Bytom, zapowiadając, że pozostanie z nimi do końca rundy. W jego kontrakcie widnieje klauzula wykupu w wysokości 150 tysięcy złotych.
Tomczyk planuje zabrać ze sobą do Częstochowy dwóch lub trzech członków sztabu, całkowity koszt operacji dla Rakowa zamknie się prawdopodobnie w kwocie około 200 tysięcy złotych.
Potencjalne zatrudnienie Tomczyka niesie ze sobą jednak wyzwania formalne. Szkoleniowiec nie posiada licencji UEFA Pro – w Polonii może pracować dzięki przepisom dotyczącym awansu z II ligi, a stosowny kurs ma rozpocząć dopiero w edycji noworocznej. Gdyby Raków chciał zatrudnić go jeszcze w trakcie trwającej rundy (co wydaje się mało prawdopodobne), Tomczyk musiałby pracować osobą firmującą zespół swoją licencją.

