Iga Świątek oraz Coco Gauff skrytykowały nadmierną obecność kamer w strefach pozakortowych Australian Open, argumentując, że zawodniczki czują się traktowane jak zwierzęta w ogrodzie zoologicznym. Polska tenisistka, która po porażce z Eleną Rybakiną jest już poza turniejem w Melbourne, jednoznacznie opowiedziała się za przywróceniem zawodnikom prawa do prywatności w momentach pozameczowych.
Prywatność to luksus? Gauff i Świątek żądają zmian w Australian Open
Iga Świątek, komentując wszechobecność kamer śledzących każdy ruch sportsmenek podczas Australian Open, użyła dosadnego porównania, pytając retorycznie, czy są one tenisistkami, czy „zwierzętami w ZOO”, które obserwuje się w najbardziej intymnych chwilach.
Druga rakieta świata podkreśliła, że choć sfilmowanie incydentu, w którym ochrona poprosiła ją o akredytację, mogło wydawać się zabawne dla opinii publicznej, to w rzeczywistości tworzenie memów z takich sytuacji nie powinno mieć miejsca.
„To nie nasza praca, by stawać się memem, gdy zapomnisz akredytacji” – argumentowała Polka, wskazując, że zawodnicy potrzebują przestrzeni, w której mogliby realizować swój własny proces przygotowawczy bez świadomości, że patrzy na nich cały świat.
Według Świątek, miejscem przeznaczonym do obserwacji jest wyłącznie kort oraz sala konferencyjna, a nadmierna produkcja treści z zaplecza turnieju przekracza granice profesjonalizmu.
Podobne stanowisko zajęła Coco Gauff po swojej porażce w ćwierćfinale z Eliną Svitoliną. Amerykanka, która po przegranej rozbiła swoją rakietę o ziemię, próbowała znaleźć miejsce wolne od obiektywów, by dać upust emocjom z dala od wzroku kibiców. Mimo tych starań, jej frustracja została zarejestrowana i natychmiast udostępniona w mediach społecznościowych.
Gauff zauważyła, że obecnie jedynym miejscem zapewniającym cień prywatności w Melbourne pozostaje szatnia. Amerykanka zasugerowała zorganizowanie rozmów z władzami Australian Open na temat intymności zawodników. Wspomniała również, że podobna sytuacja spotkała Arynę Sabalenkę po finale US Open.
Iga Swiatek didn’t have her Australian Open accreditation on her.
— The Tennis Letter (@TheTennisLetter) January 26, 2026
They wouldn’t let her in until she proved she was Iga 😭😭😭
pic.twitter.com/UZBGONXhDg
