Thomas Zilliacus, fiński przedsiębiorca i były kandydat do przejęcia Manchesteru United, powraca z ofertą pięcioletniego kontraktu sponsorskiego o wartości 375 milionów funtów, deklarując jednocześnie gotowość do wsparcia Sir Jima Ratcliffe’a w procesie odbudowy klubu.

Finansowy zastrzyk. Wyjątkowy „prezent” dla Czerwonych Diabłów
Były urzędnik firmy Nokia i założyciel XXI Century Capital Group, Thomas Zilliacus, położył na stole nową, opiewającą na 500 milionów dolarów (około 375 milionów funtów) propozycję sponsorską dla Manchesteru United. Finansista, który przed trzema laty rozważał pełne lub częściowe przejęcie klubu od rodziny Glazerów, określił swoją obecną inicjatywę mianem „świątecznego prezentu”. Nowa umowa miałaby obowiązywać przez pięć lat i opierać się na innowacyjnym zaangażowaniu globalnej bazy kibiców, w czym pomóc ma dedykowany program „Champion Circle”.
Zilliacus podkreśla, że jego priorytetem nie jest posiadanie trofeum w postaci własności klubu, lecz zbudowanie fundamentu finansowego, który pozwoli United powrócić na szczyt nie tylko w Anglii, ale i w całej Europie. Pozyskane środki miałyby zostać przeznaczone na znaczące wzmocnienie składu oraz inne kluczowe inwestycje.
Przedsiębiorca zaznaczył przy tym, że sponsorem niekoniecznie musi być główna marka XXI Century Capital Group, lecz jedna z wielu marek należących do portfolio grupy, specjalizujących się w aktywizacji 3fanów na całym świecie.
Od rywalizacji do współpracy: Nowy rozdział z Ratcliffe’em
Powrót Zilliacusa następuje dwa lata po burzliwym procesie licytacyjnym z 2023 roku, w którym Fin rywalizował o klub z Sir Jimem Ratcliffe’em oraz szejkiem Jassimem. Choć ostatecznie to Ineos przejął kontrolę nad pionem sportowym, a Ratcliffe nabył 27,7 proc. udziałów, Zilliacus nie rezygnuje z chęci wywarcia wpływu na przyszłość Old Trafford.
Fiński biznesmen publicznie zadeklarował chęć współpracy z brytyjskim miliarderem, przypominając swoją dawną koncepcję połączenia sił przez wszystkich oferentów zamiast wzajemnego przelicytowywania się, co – jak twierdzi – służyło jedynie dalszemu wzbogacaniu rodziny Glazerów.
W ramach proponowanej kooperacji Zilliacus oferuje swoje doświadczenie nie tylko w sferze sponsoringu, ale również w obszarze rekrutacji zawodników, budowania doświadczeń kibicowskich oraz modernizacji stadionu. Biznesmen, mający na koncie projekty związane z rozwijaniem aren sportowych, deklaruje, że chętnie podzieli się swoją wiedzą i doradztwem, nie zamierzając jednak narzucać swojego zdania ani wymuszać udziału w procesach decyzyjnych.
Jego wizja zakłada model „win-win”, w którym nowa struktura sponsoringowa otwiera przed klubem drzwi do finansowej dominacji i lepszego zaspokojenia potrzeb kibiców zarówno wewnątrz, jak i poza stadionem.

