Wspomnienie Wigilii 2019 roku na zawsze pozostanie dla Jose Mourinho bolesnym doświadczeniem, a kulisy jego ówczesnego załamania psychicznego, ujawnione w głośnym dokumencie, pozwalają kibicom poznać jego wyznania, jakie skierował do swoich piłkarzy po stracie bliskiego towarzysza.

Piłkarze byli w szoku. Mourinho płakał przed całą drużyną
Tragiczne wydarzenia z okresu świątecznego 2019 roku zostały szczegółowo udokumentowane w serialu „All or Nothing: Tottenham Hotspur”, gdzie kamery zarejestrowały moment szczerego wyznania ówczesnego menedżera „Spurs”. Jose Mourinho, chcąc uniknąć niedomówień w relacjach z zespołem, zdecydował się na bolesną szczerość, informując zawodników o śmierci swojego psa. Portugalczyk wprost przyznał wówczas, że czuje się „martwy” i „kompletnie rozbity”, tłumacząc podopiecznym, iż jego fatalny nastrój nie wynika z ich postawy czy braku wiary w drużynę, lecz jest efektem osobistej tragedii.
W poruszającej rozmowie z Harrym Kanem, która również znalazła się w materiale filmowym, Mourinho przybliżył historię swojej suczki rasy Yorkshire Terrier o imieniu Leya. Trener nie krył rozpaczy, podkreślając, że zwierzę towarzyszyło mu w podróżach przez trzynaście lat, a jego śmierć dokładnie 24 grudnia była dla całej rodziny Mourinho ciosem, który położył się cieniem na całym okresie świątecznym.
Policyjne tło osobistej tragedii trenera
Historia Leyi miała również swój sensacyjny wątek kryminalny, sięgający maja 2007 roku, kiedy to Jose Mourinho został zatrzymany przez policję w swoim londyńskim domu. Interwencja służb weterynaryjnych i funkcjonariuszy miała na celu odebranie psa do kwarantanny z powodu podejrzeń o brak wymaganych szczepień po powrocie z zagranicy. Choć incydent zakończył się dla szkoleniowca jedynie pouczeniem za utrudnianie czynności służbowych, sprawa odbiła się szerokim echem w mediach. Rzecznik Mourinho wyjaśniał później, że doszło do nieporozumienia dotyczącego dokumentacji, a pies był w pełni zaszczepiony i pochodził z wiarygodnego źródła.
Mimo ogromnego smutku, jaki towarzyszył menedżerowi po stracie czworonoga w 2019 roku, dwa dni po wigilijnej tragedii jego zespół zdołał odnieść zwycięstwo. W meczu rozgrywanym w Boxing Day, Tottenham pokonał Brighton 2:1.

