Karol Struski po przygodzie na Cyprze, wraca do Ekstraklasy, a jego nowym pracodawcą będzie Raków Częstochowa. Medaliki wydają się zdeterminowane, by odzyskać mistrzowski tron, a ten transfer ma być kluczowym elementem nowej układanki. Wszystko wskazuje na to, że formalności to już tylko kwestia czasu.

W skrócie:
- Karol Struski jest o krok od podpisania kontraktu z Rakowem Częstochowa, przenosząc się z Arisu Limassol.
- Kwota transferu ma oscylować w granicach jednego miliona euro, co jest znaczącą inwestycją na polskim rynku.
- Zawodnik doszedł już do porozumienia z klubem w sprawie warunków indywidualnych i wkrótce przejdzie testy medyczne.
Milion euro za powrót do Ekstraklasy?
To już praktycznie pewne! Karol Struski finalizuje swoje przenosiny do Rakowa Częstochowa i niebawem ponownie zobaczymy go na boiskach naszej ligi. Jak donosi Tomasz Włodarczyk z serwisu Meczyki.pl, pomocnik dogadał się już z włodarzami częstochowskiego klubu, a do dopięcia transferu na ostatni guzik pozostały tylko testy medyczne. Czy to one są ostatnią niewiadomą?
W futbolu wszystko jest możliwe, ale w tym przypadku wydaje się, że to czysta formalność. Raków wykłada na stół okrągły milion euro, co pokazuje determinację w walce o odzyskanie tytułu. Wydaje się, że pod Jasną Górą nikt nie ma wątpliwości, że 24-letni Struski jest wart tych pieniędzy.
Raków musiał sięgnąć głębiej do kieszeni
Droga do tego transferu nie była jednak usłana różami. Negocjacje z Arisem Limassol, jak wynika z wcześniejszych doniesień, były twarde. Pierwsza oferta Rakowa została odrzucona, co tylko podsyciło spekulacje. Cypryjczycy mieli mocne karty w ręku – kontrakt Struskiego obowiązuje aż do 31 maja 2026 roku. Nie byli więc pod presją, by sprzedawać swojego kluczowego zawodnika za bezcen.
Sam piłkarz, który z Arisem zdobył mistrzostwo Cypru, chciał jednak spróbować swoich sił w nowym miejscu, co z pewnością ułatwiło Rakowowi zadanie. Mimo to, musieli oni sprostać wycenie ustalonej przez cypryjski klub – wspomnianemu milionowi euro. To pokazuje, jak bardzo zależało im na sprowadzeniu tego konkretnego gracza do swojego „projektu”.
Pomocnik Kompletny? Statystyki mówią same za siebie
Raków nie kupuje kota w worku. Karol Struski był w minionym sezonie absolutnie kluczową postacią w lidze cypryjskiej, a jego liczby robią wrażenie, zwłaszcza jak na środkowego pomocnika. To nie jest typowy „przecinak” do destrukcji, ale gracz, który daje konkretny wkład w ofensywę. Zobaczmy, co mówią twarde dane:
| Statystyka | Wartość |
|---|---|
| Wiek | 24 |
| Mecze w sezonie | 35 |
| Bramki | 5 |
| Asysty | 10 |
Łącznie daje to 15 punktów w tak zwanej klasyfikacji kanadyjskiej, co jest wynikiem godnym pozazdroszczenia. Raków sprowadza więc piłkarza w najlepszym wieku, ograny na arenie międzynarodowej i gwarantującego regularny wkład w grę ofensywną. Kibice Medalików mogą zacierać ręce.

