Stefano Pioli, były trener Milanu, może wkrótce znów zasiąść na ławce trenerskiej we Włoszech. Jak informuje Football Italia, doświadczony szkoleniowiec jest zdecydowany na opuszczenie Al-Nassr i chętnie wróciłby do Fiorentiny – klubu, z którym jest silnie związany zarówno jako były piłkarz, jak i trener.

Powrót do Fiorentiny coraz bardziej realny
Pioli, który pracował w Arabii Saudyjskiej od niedawna, ma już dać zielone światło na powrót do Florencji. W barwach „Violi” występował jako zawodnik w latach 1989–1995, a później prowadził zespół w latach 2017–2019. Teraz może ponownie objąć stery drużyny po odejściu Raffaele Palladino.
Według informacji dziennikarzy Football Italia, Fiorentina pracuje nad rozwiązaniem kontraktu Pioliego z Al-Nassr. Klub z Serie A chce sfinalizować rozmowy i zapewnić trenerowi odpowiednie warunki, które umożliwią mu szybki powrót do pracy we Włoszech. Mówi się o dwuletniej umowie z opcją przedłużenia o kolejny sezon.
Pod wodzą Pioliego Al-Nassr zakończył sezon 2024/25 na trzecim miejscu w Saudi Pro League, co oznaczało brak bezpośredniego awansu do Ligi Mistrzów AFC. Drużyna odpadła również w półfinale azjatyckich rozgrywek oraz w 1/8 finału Pucharu Króla. Choć Pioli osiągnął średnią 2,07 punktu na mecz, drużyna straciła na skuteczności ofensywnej i ogólnej efektywności w porównaniu do poprzedniego sezonu pod wodzą Castro.
Dodatkowym problemem były napięcia w relacjach z kluczowymi zawodnikami. Media donosiły o konflikcie z Aymerikiem Laporte, który został odsunięty od składu z powodu braku zaangażowania na treningach. Z kolei Cristiano Ronaldo miał być niezadowolony z decyzji trenera o jego przedwczesnym zdjęciu z boiska podczas meczu z Al-Kholood, co również odbiło się negatywnie na atmosferze w szatni.
Inzaghi w przeciwną stronę
Choć z posadą szkoleniowca Fiorentiny łączeni byli także tacy kandydaci jak Alberto Gilardino, Paolo Vanoli czy Patrick Vieira, to Pioli od początku był faworytem władz klubu z Toskanii.
Warto dodać, że kierunek arabski nie przestaje przyciągać włoskich trenerów – w przeciwną stronę powędrował ostatnio Simone Inzaghi, który wybrał ofertę Al-Hilal, rezygnując z dalszej pracy w Interze.


