Media na całym świecie są jednogłośne – Max Verstappen po wyścigu w Brazylii udowodnił, że jest najlepszym kierowcą Formuły 1 na świecie. Choć Lando Norris odniósł zwycięstwo, to holenderski mistrz świata swoim comebackiem z końca stawki na podium przyćmił wszystkich. Media z całego świata używają słów „niepodważalny”, „geniusz” i „potwór”, opisując jego występ.

W skrócie:
- Verstappen rozpoczął wyścig z 19. miejsca (po starcie z alei serwisowej) i zakończył na podium, mimo przebitej opony
- Media z Hiszpanii, Włoch, Holandii i Meksyku zgodnie uznały jego jazdę za dowód na to, że jest najlepszym kierowcą na świecie
- Włoska prasa przyznała Verstappenowi notę 8,5/10, podczas gdy Lewis Hamilton otrzymał zaledwie 5/10
Hiszpanie nie mają wątpliwości – Verstappen niepodważalnie najlepszy
Hiszpańska MARCA, choć doceniła zwycięstwo Lando Norrisa w Grand Prix Brazylii, główny akcent położyła na umiejętności Maxa Verstappena. Dziennikarz napisał wprost:
„Brytyjczyk może teraz zadać ostateczny cios w pozostałych wyścigach w Las Vegas, Katarze i Abu Zabi. Ale wyścig w Sao Paulo i nowa rzeczywistość mistrzostw są definiowane przez jednego kluczowego gracza: umiejętności Verstappena. Może stracił trochę impetu w swojej próbie powrotu, ale nadal udowadnia, że jest najlepszym kierowcą na świecie. Niepodważalnie.”
To mocne słowa, szczególnie że pochodzą z kraju, który w ostatnich latach wyprodukował takich kierowców jak Fernando Alonso czy Carlos Sainz. Uznanie ze strony hiszpańskich mediów ma szczególną wagę, zwłaszcza gdy Verstappen wielokrotnie mierzył się z miejscowymi faworytami.
Włosi nazywają go „potworem”, ale debiutant go powstrzymał
La Gazzetta dello Sport, legendarny włoski dziennik sportowy, przyznał Verstappenowi notę 8,5 na 10, co może wydawać się zaskakująco niskie, biorąc pod uwagę skalę jego osiągnięcia. Jeden z komentatorów ironicznie zauważył: „Z alei serwisowej na P3 i dostaje tylko 8,5? Jasne.”
Włosi napisali:
„Wystartował z tyłu i imponująco awansował na trzecie miejsce pomimo przebitej opony. Potwór: jego zwykła determinacja, prędkość i spektakularne manewry wyprzedzania, ale Antonelli zamknął przed nim drzwi.”
Interesujące jest również to, jak surowo oceniono Lewisa Hamiltona. Siedmiokrotny mistrz świata otrzymał zaledwie 5/10, z komentarzem: „Może to nie jest całkowicie jego wina, ale trochę namieszał w weekend.” To kolejny sygnał, że końcówka sezonu 2024 nie należy do najlepszych w karierze Brytyjczyka przed jego przejściem do Ferrari.
Holenderskie media celebrują swojego bohatera
De Telegraaf, najbardziej poczytny holenderski dziennik, również nie szczędził pochwał. Redakcja podkreśliła, że nawet zwycięzca wyścigu, Lando Norris, przyznał, że Verstappen był prawdopodobnie najszybszym człowiekiem na torze.
Holenderskie media cytowały również słowa inżyniera wyścigowego Verstappena, Gianpiero Lambiase, który powiedział kierowcy przez radio:
„Jechałeś jak zwycięzca wyścigu.”
To szczególnie wymowne słowa, biorąc pod uwagę, że Verstappen faktycznie nie wygrał – ale jego występ miał wszystkie cechy zwycięskiej jazdy. Start z 19. miejsca, przebita opona, zmienne warunki pogodowe – wszystko to nie powstrzymało holenderskiego mistrza przed walką o podium.
Meksykanie zachwyceni „geniuszem”
Meksykańskie Esto może najmocniej wyraziło swój zachwyt nad występem Verstappena. Dziennikarz napisał:
„Po kiepskiej sesji kwalifikacyjnej, która wysłała go na 16. miejsce na starcie, a następnie starcie z 19. pozycji, ponieważ wystartował z alei serwisowej po wykorzystaniu swojej pozycji do dostosowania silnika samochodu, Verstappen dokonał powrotu, który mogą osiągnąć tylko geniusze.”
Użycie słowa „geniusz” nie jest przypadkowe. W sporcie motorowym, gdzie technologia i praca zespołowa odgrywają ogromną rolę, indywidualne umiejętności kierowcy są czasem trudne do wyizolowania. Ale występ w Brazylii był czystą demonstracją talentu – Verstappen miał ten sam samochód, co przed kwalifikacjami, te same warunki co rywale, a jednak zdołał przedzierać się przez stawkę jak gorący nóż przez masło.
Co to znaczy dla mistrzostw F1?
Choć Lando Norris wygrał wyścig i zmniejszył stratę w klasyfikacji kierowców, to właśnie o Verstappenie mówią wszyscy następnego dnia. To pokazuje różnicę między dobrym kierowcą a wielkim mistrzem. Norris miał szybszy samochód, lepszą pozycję startową i wygrał – zrobił dokładnie to, co powinien. Verstappen miał wszystko przeciwko sobie i zakończył na podium – zrobił coś, czego większość uznałaby za niemożliwe.
Pozostałe wyścigi w Las Vegas, Katarze i Abu Zabi pokażą, czy Norris może utrzymać presję na Verstappenie. Ale jedno jest pewne – po Brazylii pytanie nie brzmi „kto jest lepszym kierowcą?”, ale raczej „czy ktokolwiek może pokonać Verstappena, gdy jest w swojej najlepszej formie?”

