Wtorkowe spotkanie Znicza Pruszków z Wisłą Kraków zapowiada się na jedno z najbardziej nietypowych wydarzeń tego sezonu w Betclic 1. Lidze. Choć formalnie gospodarzem jest klub z Mazowsza, wszystko wskazuje na to, że w Pruszkowie drużyna Białej Gwiazdy może liczyć na zdecydowanie większe wsparcie z trybun niż sami piłkarze Znicza.

Bojkot kibiców Znicza
Sympatycy pruszkowskiej drużyny ogłosili, że nie pojawią się na stadionie podczas meczu z Wisłą Kraków. Powodem jest decyzja zarządu Znicza, który zgodził się wpuścić na sektor gości zorganizowaną grupę fanów z Reymonta. W oficjalnym oświadczeniu „Pruszkowscy Fanatycy” zapowiedzieli, że sektor A – na co dzień centrum dopingu – pozostanie pusty, a ewentualne wsparcie ograniczy się jedynie do aktywności spod bram stadionu.
– Tego dnia nie będzie prowadzonego dopingu na stadionie, a sektor A pozostanie pusty. Jednakże jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz MKS gra – napisano w komunikacie.
Ta decyzja wpisuje się w szerszy, ogólnopolski konflikt na linii kibice Wisły Kraków – reszta środowiska kibicowskiego. Spór narósł po wydarzeniach w Radłowie w 2023 roku, gdzie tragicznie zginął fan BKS-u Bielsko-Biała. Od tamtej pory w wielu miastach fani Wisły są bojkotowani – nie wpuszcza się ich na stadiony albo rezygnuje z prowadzenia dopingu.
Krakowianie ruszyli po bilety
Sytuacja w Pruszkowie przybrała jednak nieoczekiwany obrót. Choć stadion Znicza rzadko wypełnia się po brzegi, tym razem bilety znikają z systemu w szybkim tempie. W chwili powstawania tego materiału nie było już wolnych miejsc na sektorach G, C i D. Praktycznie wyprzedany był też sektor F.
W mediach społecznościowych widać, że fani Wisły wzajemnie namawiają się do zakupu wejściówek i przyjazdu do Pruszkowa. System sprzedaży nie ogranicza nabywców do mieszkańców regionu, dlatego istnieje duże prawdopodobieństwo, że spora część biletów trafiła właśnie do rąk kibiców z Krakowa.
Piłkarze bez wsparcia?
Na boisku taki układ sił może mieć duże znaczenie. Znicz w tym sezonie nie zdobył jeszcze ani jednego punktu, a we wtorek zmierzy się z liderem z Krakowa. Brak dopingu, pusta trybuna A i ewentualna dominacja głosów przyjezdnych mogą sprawić, że piłkarze gospodarzy nie będą czuli się jak u siebie.
Atmosfera na trybunach zapowiada się gorąco także z innego względu – kibice Znicza utrzymują bliskie relacje z fanami Legii Warszawa, co dodatkowo komplikuje sytuację przy ewentualnej większej obecności sympatyków Wisły.

Na razie nie ma oficjalnych danych, ilu kibiców z Krakowa rzeczywiście pojawi się we wtorek w Pruszkowie. Faktem jest jednak, że bilety sprzedają się w tempie niespotykanym jak na Znicza. Jeśli przewidywania się potwierdzą, gospodarze zagrają swój domowy mecz… przy wsparciu dla przeciwników.



Brawo, niech głąby stoją pod stadionem XD