Krzysztof Ratajski stoi przed najtrudniejszym wyzwaniem w swojej karierze. W czwartek w ćwierćfinale mistrzostw świata w darcie zmierzy się z Luke’em Littlerem, 18-letnim fenomenem, który zdominował tę dyscyplinę. Polak nigdy nie pokonał Anglika, a statystyki mówią same za siebie. Czy możliwy jest cud?

W skrócie:
- Ratajski zagra z Littlerem, aktualnym mistrzem świata i rankingową „jedynką”, który wygrał wszystkie cztery dotychczasowe pojedynki między nimi
- Anglik gra na średniej 100+ punktów przez cały sezon 2025, podczas gdy Polak osiągał takie wyniki tylko sporadycznie
- Do zwycięstwa Ratajski potrzebuje meczu życia i słabszego dnia rywala, co przy formie Littlera wydaje się mało prawdopodobne
Geniusz, który podbił świat darta
Luke Littler to nie jest zwykły zawodnik. To zjawisko, które w wieku 16 lat dotarło do finału mistrzostw świata, przegrywając wtedy z Luke’em Humphriesem. Rok później, w wieku 17 lat, już nikogo nie pytał o zdanie. Ponownie dotarł do finału i tym razem to on triumfował, pokonując samego Michaela van Gerwena.
Lista jego sukcesów robi wrażenie. Aktualny mistrz świata i rankingowa „jedynka”. Zwycięzca World Matchplay (2025), World Grand Prix (2025), UK Open (2025), Grand Slam (2024, 2025), Premier League (2024), Players Championship Finals (2025), World Series (2024). Do tego dorzućmy mniejsze turnieje, w tym European Tour w Belgii i Austrii, a także Poland Darts Masters rozegrane w Gliwicach w 2024 roku.
Littler jest zdecydowanym faworytem czwartkowego pojedynku. Żeby to jakoś zobrazować, wystarczy porównanie z innymi sportami. To tak, jakby w tenisie Kamil Majchrzak lub Hubert Hurkacz miał stanąć oko w oko z Carlosem Alcarazem. Albo przekładając to na piłkę nożną, jakby aktualny mistrz Polski, Lech Poznań, miał zagrać z Paris Saint-Germain, zdobywcą Ligi Mistrzów w poprzednim sezonie.
Mecz na żywo: Darmowa transmisja na żywo z tego meczu będzie dostępna w usłudze STS TV, wystarczy obstawić dowolny zakład przed meczem, żeby uzyskać dostęp do setek transmisji dziennie. Rejestracja z kodem BETONLINE (+ bonus 760 PLN) na stronie www.STS.pl.
Liczby nie kłamią, a te są bezlitosne
Ratajski wygrywał swoje dotychczasowe mecze na tych mistrzostwach z następującymi średnimi: 96,67, 93,91, 98,43, 96,68. Czyli dobrze albo bardzo dobrze. Problem w tym, że na Littlera dobrze albo bardzo dobrze nie wystarczy. Trzeba zagrać po prostu wybitnie.
Oto średnie Littlera z tych mistrzostw: 101,54, 97,15, 107,09, 106,58. Kosmos. Trzeba zakładać, że Anglik zagra na średniej 100+ i to nawet pomimo faktu, że od ćwierćfinałów gra toczy się do pięciu wygranych setów, a nie czterech.
Czy Ratajski potrafi zagrać na takim poziomie? Naturalnie, że tak, ale raczej rzadko. W 2025 roku możemy wyróżnić dwa spektakularne mecze w jego wykonaniu. Pierwszy, 17 marca w Players Championship, gdy jego rywalem był Daryl Gurney. Polak zagrał wtedy na średniej 106,20 i wygrał 6:3. Najlepsze spotkanie rozegrał jednak w kwalifikacjach do European Touru 20 czerwca. W półfinale jego przeciwnikiem był Dominik Gruellich, a on zagrał na średniej 108,08 i zwyciężył 6:2.
Ktoś mógłby zapytać, no więc w czym problem? W tym, że Littler gra tak praktycznie cały czas. Nawet kiedy wydaje się, że wygląda słabo, na koniec jego średnia jest niebotyczna. W 2025 roku jest to jedyny zawodnik na przestrzeni całego sezonu ze średnią 100+ (101,08).
Historia nie jest sprzymierzeńcem Polaka
Na niekorzyść Ratajskiego działa też historia ich pojedynków. Były takowe cztery i wszystkie wygrał Anglik. To kolejny psychologiczny ciężar, który Polak będzie musiał dźwigać podczas czwartkowego starcia.
Muszą wydarzyć się dwie rzeczy: mecz życia Ratajskiego i gorszy dzień Littlera. Szanse są, jak w każdym sporcie, ale nie za wielkie. Ratajski po raz drugi w karierze wystąpi w ćwierćfinale mistrzostów świata PDC w darcie, ale teraz przed nim arcytrudne zadanie.
Nadzieja umiera jednak ostatnia. W sporcie zdarzają się niespodzianki, a dart to gra, w której jeden zły moment może zmienić wszystko. Ratajski będzie potrzebował nie tylko perfekcyjnej gry, ale także odrobiny szczęścia i słabszego dnia 18-letniego fenomenu z Anglii.
