Son Heung-min, gwiazdor Tottenhamu i kapitan reprezentacji Korei Południowej, stał się ofiarą próby szantażu, której podstawą miała być sfingowana ciąża. Policja w Seulu potwierdziła zatrzymanie kobiety w związku z podejrzeniem próby wyłudzenia znacznej sumy pieniędzy od 32-letniego piłkarza.

Fałszywe oskarżenia i zgłoszenie na policję
Do zdarzenia doszło w Korei Południowej, gdzie – według doniesień tamtejszych mediów – kobieta w wieku dwudziestu kilku lat miała zgłosić się do Sona, twierdząc, że jest z nim w ciąży. Piłkarz, który nie ma żony ani dzieci, szybko skontaktował się z policją. Funkcjonariusze potwierdzili, że doszło do zatrzymania nie tylko wspomnianej kobiety, ale także mężczyzny podejrzanego o współudział w próbie szantażu.
Według agencji Yonhap, para miała domagać się od Sona kilkuset milionów wonów (czyli równowartości kilkuset tysięcy złotych), grożąc ujawnieniem rzekomej ciąży. Doniesienia te potwierdziły także zagraniczne media, w tym brytyjski dziennik The Sun.
Reakcja otoczenia piłkarza
Zespół prawników reprezentujących piłkarza poinformował, że kobieta utrzymywała, iż zaszła w ciążę z Sonem w czerwcu ubiegłego roku. Nie podano jednak więcej szczegółów dotyczących relacji między nimi. Wiadomo jedynie, że Son Heung-min w przeszłości spotykał się z południowokoreańskimi celebrytkami – m.in. Bang Min-ah i Yoo So-young – ale obecnie jest singlem i konsekwentnie unika tematów związanych z życiem prywatnym.
W jednym z wywiadów z 2019 roku Son podkreślał, że zgodnie z filozofią swojego ojca, dopóki gra w piłkę na najwyższym poziomie, to właśnie sport pozostaje jego najważniejszym priorytetem. – „Kiedy bierzesz ślub, rodzina staje się najważniejsza. A ja chcę, żeby dopóki gram na topowym poziomie, to piłka była numerem jeden” – mówił wtedy.
Przyszłość i skupienie na futbolu
Pomimo osobistego zamieszania, Son pozostaje skoncentrowany na swoich obowiązkach sportowych. W rozmowie z TNT Sports przyznał, że ostatnia dekada spędzona w barwach Tottenhamu była wyjątkowa, ale jednocześnie dodał, że „czegoś jednak brakuje”. Miał na myśli brak znaczących trofeów w klubowej karierze – ambicją Koreańczyka jest triumf w europejskich rozgrywkach, zwłaszcza w zbliżającym się finale Ligi Europy.
Sprawa szantażu wobec Sona wstrząsnęła opinią publiczną w Korei, gdzie piłkarz cieszy się ogromnym szacunkiem jako jedna z największych gwiazd narodowego sportu. Śledztwo trwa, a zarówno kobieta, jak i jej wspólnik, muszą teraz zmierzyć się z poważnymi zarzutami karnymi.


