Komisja Dyscyplinarna PZPN zdecydowała, że Przemysław Banaszak, który w ostatnim meczu z Odrą Opole obejrzał czerwoną kartkę, został zawieszony na dwa spotkania. To ogromna strata dla zespołu, bo napastnik miał być jedną z kluczowych postaci w prestiżowym starciu Betclic 1. Ligi.

Kontrowersyjne zdarzenie z Odrą
Do całej sytuacji doszło w 67. minucie meczu 5. kolejki. Banaszak znajdował się w znakomitej pozycji – zaledwie kilka metrów od bramki – i próbował zakończyć akcję efektownym wolejem. W tym samym momencie obrońca rywali próbował zablokować strzał, pochylając głowę do piłki. Niefortunny zbieg okoliczności sprawił, że zawodnik Śląska trafił przeciwnika czubkiem buta. Choć poszkodowany dokończył mecz, sędzia nie miał wątpliwości i sięgnął po czerwoną kartkę.
Napastnik WKS-u musiał złożyć pisemne wyjaśnienia przed Komisją Dyscyplinarną PZPN. Po zapoznaniu się z jego stanowiskiem i przebiegiem zdarzenia, działacze orzekli, że kara wyniesie dwa mecze pauzy. Pierwszym z nich była konfrontacja z Chrobrym Głogów, a drugim będzie nadchodzące starcie z Wisłą Kraków.
Banaszak w tym sezonie zaczął prezentować się coraz lepiej. W meczu z Ruchem Chorzów zdobył dwa gole i był bohaterem spotkania, a kilka dni później dołożył kolejne trafienie przeciwko Miedzi Legnica. Pokazywał, że potrafi wziąć ciężar gry na siebie i dawać Śląskowi punkty w kluczowych momentach. Widać było, że z meczu na mecz nabierał pewności i stawał się coraz większym zagrożeniem dla rywali.
Patrząc na jego ostatnie występy, brak Banaszaka przeciwko Wiśle będzie szczególnie odczuwalny. Śląsk traci piłkarza, który potrafi wykorzystać nawet pół sytuacji i w pojedynkę odmienić losy meczu.
Dobra wiadomość dla fanów WKS-u jest taka, że kara zakończy się już po najbliższym meczu. Oznacza to, że Banaszak będzie mógł wrócić do gry 29 sierpnia, kiedy Śląsk podejmie na własnym stadionie GKS Tychy.

