Trener Michal Gasparik zdecydował się na dwie zmiany w wyjściowym składzie Górnika Zabrze na mecz z Pogonią Szczecin, co samo w sobie nie jest wielkim zaskoczeniem. Niespodzianką są jednak nazwiska zawodników, którzy wskoczyli do jedenastki oraz ich pozycje na boisku.

Pogoń – Górnik: Trener Gasparik znowu zamieszał w składzie
Skład Górnika Zabrze na wyjazdowy mecz z Pogonią Szczecin został ogłoszony już tradycyjnie na 75 minut przed pierwszym gwizdkiem sędziego. 14-krotni mistrzowie Polski ponownie zagrają w ustawieniu 1-4-3-3, ale po raz pierwszy w takim zestawieniu personalnym:
Marcel Łubik – Erik Janża, Josema, Rafał Janicki, Kryspin Szcześniak – Jarosław Kubicki, Patrik Hellebrand, Lukas Ambros – Roberto Massimo, Sondre Liseth, Taofeek Ismaheel.
W porównaniu do przegranego 0:1 meczu z Bruk-Bet Termalicą Nieciecza, trener Michal Gasparik zdecydował się na dwie zmiany. Na prawej obronie Kryspin Szcześniak zastąpił Pawła Olkowskiego, a w ataku Sondre Liseth zmienił Theodorosa Tsirigotisa.
Co ciekawe, żaden z tych graczy nie zagra na swojej nominalnej pozycji. Szcześniak, który jest rodowitym szczecinianinem, to stoper. Z kolei Liseth jest środkowym pomocnikiem. Nie będzie to jednak dla nich pierwszyzna, bo defensor z konieczności grywał już po prawej stronie, a Norweg od przyjścia Gasparika jest sprawdzany właśnie na szpicy.
Nie zmienia to faktu, że mówimy o sporym zaskoczeniu. Zwłaszcza, że sztab szkoleniowym miał do dyspozycji nie tylko Olkowskiego, ale też Matusa Kmeta, który wrócił po urazie i zdążył już zagrać w poprzedniej kokejce. Z kolei w formacji ofensywnej na prawdziwą szansę czeka wciąż Ousmane Sow, który w konfrontacji z „Portowcami” wydawał się bardzo ciekawą opcją pod grę z kontry.
Ponadto warto nadmienić, że w kadrze „Trójkolorowych” na mecz z Pogonią zabrakło między innymi Lukasa Podolskiego, Maksyma Chłania czy Gabriela Barobsy.
Pogoń – Górnik: Skład „Portowców” bez większych niespodzianek
Trener Robert Kolendowicz zdecydował się na następującą jedenastkę w meczu z Górnikiem Zabrze: Cojocaru, Wahlqvist, Lončar, Huja, Borges – Ulvestad, Przyborek, Juwara, Pozo, Grosicki (C) – Koulouris.
W przypadku drużyny gospodarza trudno mówić o większych niespodziankach. Kibiców „Portowców” najbardziej ucieszył powrót Valentina Cojocaru między słupki.


