Atmosfera po meczu Wisły Kraków z Odrą Opole w Betclic 1. Lidze zrobiła się iście elektryczna – i to nie z powodu samego wyniku. Oficjalny profil opolskiego klubu zamieścił wpis, który miał być żartobliwy, ale przez wielu kibiców i obserwatorów został odebrany jako skandaliczny i niegodny oficjalnej komunikacji poważnego klubu.

Odra Opole odpowiedziała Królewskiemu, a potem…
Jarosław Królewski po spotkaniu otwarcie przyznał, że jego drużyna zagrała poniżej oczekiwań. Jednocześnie zwrócił uwagę na przeciąganie gry przez zawodników z Opola oraz na decyzje sędziego, które w jego opinii nie stały na odpowiednim poziomie:
Jak można doliczyć 1 minutę po takim leżakowaniu które miało miejsce w 1 połowie – to się w głowie nie mieści. Absolutna kompromitacja sędziów. Po co nam te wszystkie nowinki technologiczne jak z dodawaniem i odejmowaniem ludzie mają problem. W kuluarach często mówię się: “nie krytykujmy, bo się zemszczą”. Osobiście mam to daleko gdzieś. Nauczcie się dodawać i odejmować, albo idźcie zajmować się czymś innym.
To wystarczyło, by w klubie z Opola zdecydowano się na prowokacyjną odpowiedź.
Na oficjalnym profilu Odry pojawił się materiał wideo z uciszanym psem i podpis sugerujący, że tłumaczenie się złym sędziowaniem czy grą rywala na czas to tylko narzekanie. Zamiast żartu, wyszła jednak komunikacyjna wpadka – wielu kibiców uznało, że tego typu treści nie powinny znaleźć się na profilu profesjonalnego klubu piłkarskiego.
Na reakcję Królewskiego nie trzeba było długo czekać. Zamiast wdawać się w przepychanki, właściciel Wisły udostępnił kontrowersyjny wpis, a następnie zaproponował coś zupełnie innego – pomoc dla lokalnego schroniska w Opolu. Sam przekazał 1906 PLN i zachęcił kibiców do pójścia w jego ślady.
Pomysł spotkał się z ogromnym odzewem. Pod postem Królewskiego zaczęły pojawiać się kolejne potwierdzenia przelewów od fanów Wisły.
Podczas gdy opolski klub musiał mierzyć się z falą krytyki za nieudany żart, Wisła Kraków dzięki postawie swojego właściciela zyskała wizerunkowe punkty. Królewski pokazał, że nawet w sytuacji pełnej emocji można zachować spokój i przekierować uwagę na coś wartościowego.

