Pytania o realny majątek Mariusza Iwańskiego, obejmujący jedynie połowę warszawskiego mieszkania oraz udziały w zadłużonych spółkach, pokazują to, jak realnie przebiega proces prywatyzacji Śląska Wrocław i kompetencje osób odpowiedzialnych za weryfikację inwestora. W obliczu zarzutów o „wciskanie” klubu w ręce człowieka bez wiarygodnego zaplecza finansowego, gmina Wrocław pozostaje z nierozwiązanym problemem sprzedaży akcji.

Prześwietlenie „miliardera”: Puste konta i brak sprawozdań
Dziennikarz Szymon Jadczak publicznie zakwestionował status finansowy Mariusza Iwańskiego, który w 2025 roku ubiegał się o zakup Śląska Wrocław. Z przedstawionych informacji wynika uderzająca dysproporcja między wizerunkiem bogatego inwestora a stanem faktycznym: polski majątek Iwańskiego ma ograniczać się do połowy mieszkania w Warszawie, co jest efektem ubiegłorocznej rozdzielności majątkowej. Jeszcze gorzej prezentuje się sytuacja w jego spółkach – podmioty te albo nie generują żadnych przychodów, albo przynoszą straty liczone w milionach złotych.
Dodatkowo, działalność biznesowa Iwańskiego budzi zastrzeżenia natury prawnej. Dziennikarz wskazał na łamanie przepisów dotyczących obowiązku składania sprawozdań finansowych oraz całkowity brak śladów po rzekomych interesach prowadzonych poza granicami Polski. Choć Iwański zapowiadał udzielenie wyjaśnień w tej sprawie tuż przed świętami Bożego Narodzenia, ostatecznie przerwał kontakt z przedstawicielem mediów i nie odpowiedział na pytania o źródła swojego kapitału.
Fiasko sprzedaży Śląska Wrocław
Ujawnione fakty stawiają w niezwykle trudnym świetle urzędników oraz osoby odpowiedzialne za proces prywatyzacji klubu. Jadczak wprost ironizuje z „dobrej roboty” wykonanej przez ludzi, którzy twierdzili, że rzetelnie sprawdzili ofertę Iwańskiego, ostrzegając jednocześnie, że kibice Śląska nie zapomną próby przekazania klubu w tak niepewne ręce. Proces sprzedaży, mimo uchwały Rady Miejskiej Wrocławia wyznaczającej kierunek prywatyzacji, po raz kolejny utknął w martwym punkcie.
Oficjalnie negocjacje z Mariuszem Iwańskim zakończyły się fiaskiem z powodu braku wystarczających gwarancji finansowych oraz sporu o zabezpieczenia w umowie, co potwierdza obawy o niewypłacalność niedoszłego nabywcy.
Prezydent Jacek Sutryk wciąż deklaruje chęć sprzedaży Śląska, jednak na ten moment gmina nie prowadzi żadnych zaawansowanych rozmów z innym, wiarygodnym podmiotem. Klub pozostaje własnością miasta.

