Środowy wieczór miał być świętem piłki nożnej, ale zamienił się w skandal, gdy kibice Sparty Praga zostali nagrani wykonujący nazistowskie pozdrowienia i wykrzykujący rasistowskie hasła podczas finału Pucharu Czech przeciwko Sigmie Ołomuniec.

Najważniejsze informacje:
- Kibice Sparty wykonywali nazistowskie gesty podczas finału Pucharu Czech na stadionie w Ołomuńcu
- Sparta Praga natychmiast potępiła zachowanie swoich kibiców i zapowiedziała dożywotnie zakazy dla zidentyfikowanych sprawców
- Sprawą zajmują się już Czeski Związek Piłki Nożnej oraz policja
Hańba na stadionie w Ołomuńcu: Nazistowskie gesty kibiców Sparty zbulwersowały Czechy
To miało być piękne piłkarskie widowisko, tymczasem internet obiegły nagrania pokazujące kibiców Sparty unoszących prawe ramiona w geście jednoznacznie kojarzącym się z faszystowskim pozdrowieniem. Na stadionie Andrův w Ołomuńcu, w sektorze gości, doszło do incydentu, który natychmiast wywołał falę oburzenia. Inne materiały wideo, zarejestrowane później w centrum miasta, pokazują 11 zamaskowanych fanów pozujących do zdjęć, z których trzech ponownie wykonuje podobne gesty.
Sparta Praga błyskawicznie wydała oświadczenie, w którym kategorycznie odcina się od tego typu zachowań. „AC Sparta Praha zdecydowanie dystansuje się od wszelkich form rasizmu, ekstremizmu i nienawiści. Takie zachowanie jest całkowicie niezgodne z wartościami, które wyznajemy” – napisał klub w oficjalnych mediach społecznościowych.

Według oświadczenia, klub już rozpoczął proces identyfikacji osób zaangażowanych w incydent, wykorzystując nagrania z monitoringu i współpracując z lokalnymi organami ścigania. Sparta zapowiedziała, że osoby uznane za odpowiedzialne mogą spodziewać się dożywotnich zakazów stadionowych oraz konsekwencji karnych.
Nie jest to pierwszy raz, gdy kibice Sparty znaleźli się w centrum kontrowersji. W ostatnich latach byli oskarżani o rasistowskie okrzyki wobec przeciwników oraz powtarzające się słowne ataki na sędziów. Jednak środowe wydarzenia wydają się przekraczać granice wcześniejszych incydentów.
„To absolutnie oburzające. Bycie kibicem nie daje ci licencji na promowanie nienawiści” – brzmiał jeden z komentarzy pod szeroko udostępnianym nagraniem.
Czeski Związek Piłki Nożnej potwierdził, że rozpocznie własne dochodzenie. Komisja dyscyplinarna może nałożyć kary finansowe na Spartę lub nakazać częściowe zamknięcie stadionu podczas nadchodzących meczów.
Policja również wszczęła śledztwo, powołując się na możliwe naruszenia przepisów zakazujących promowania ideologii ekstremistycznych. Ostateczne decyzje w sprawie kar spodziewane są w najbliższych dniach.
To niepokojący sygnał dla czeskiej piłki, zwłaszcza w kontekście przygotowań do nowego sezonu. Pytanie, czy władze ligi i kluby wreszcie podejmą zdecydowane działania, by ukrócić ekstremistyczne zachowania na trybunach, pozostaje otwarte.
