Sobotni mecz FC Barcelona z Mallorcą (3:0) obfitował w kontrowersyjne sytuacje. Goście zakończyli spotkanie w dziewiątkę po dwóch czerwonych kartkach. Hiszpańska federacja (RFEF) opublikowała zapisy rozmów sędziów z tego starcia, które rzucają nowe światło na podejmowane decyzje.

W skrócie:
- Vedat Muriqi brutalnie zaatakował bramkarza Barcelony Joana Garcię, pierwotnie otrzymując tylko żółtą kartkę
- Po interwencji VAR sędzia zmienił decyzję na czerwoną kartkę
- Komitet Techniczny Arbitrów orzekł, że sędzia popełnił błąd, nie przerywając gry po uderzeniu Antonio Raillo piłką w głowę przed golem Ferrana Torresa
„Rekomenduję, żebyś obejrzał tę akcję”
Szczególne kontrowersje wzbudził brutalny faul Vedana Muriqiego na bramkarzu Barcelony. Kosowianin uderzył butem Joana Garcię w sposób, który zagrażał jego zdrowiu. Początkowo sędzia Munuera Montero ukarał zawodnika tylko żółtą kartką, jednak po interwencji VAR zmienił swoją decyzję.
Hiszpańska federacja opublikowała zapis rozmowy między arbitrami podczas analizy tej sytuacji. Sędzia VAR powiedział do głównego arbitra:
„Rekomenduję, żebyś obejrzał tę akcję pod kątem potencjalnej czerwonej kartki”. Munuera Montero prosił o różne ujęcia sytuacji, komentując: „Cofnij mi to trochę wcześniej. Zawodnik w ogóle nie dotyka piłki. Daj mi ujęcie z prawej strony. Od tyłu bramki. Chcę ocenić intensywność, chcę to zobaczyć na żywo. Zatrzymaj dokładnie w momencie kontaktu. Doskonale”.
Po dokładnej analizie zdecydował się zmienić swoją pierwotną decyzję.
Błąd sędziego potwierdzony
To nie była jedyna kontrowersyjna sytuacja w tym spotkaniu. Podczas akcji bramkowej Ferrana Torresa doszło do innego zdarzenia, które wywołało dyskusje. Tuż przed golem Antonio Raillo został uderzony piłką w głowę i upadł zamroczony na murawę. Sędzia nie przerwał jednak gry, co pozwoliło Barcelonie kontynuować akcję i zdobyć bramkę.
Komitet Techniczny Arbitrów (CTA) po przeanalizowaniu sytuacji wydał oficjalne oświadczenie. Według portalu Archivo VAR, komitet orzekł jednoznacznie, że Munuera Montero popełnił błąd – powinien w tamtym momencie zatrzymać grę ze względu na potencjalne zagrożenie zdrowia zawodnika.
Barcelona mimo tych kontrowersji pewnie wygrała mecz 3:0, rozpoczynając sezon La Liga od zwycięstwa. Goście kończyli spotkanie w znacznie osłabionym składzie, co dodatkowo ułatwiło gospodarzom kontrolowanie przebiegu gry.

Aż dziwne, że obrońcy Barcelony nie dostali kartek za „agresywny chód” w stronę arbitra i domaganie się kartki. Takie rzeczy kataloński zadaniowiec potrafi robić tylko w przypadku graczy Realu.