Po dwóch latach względnego spokoju temat ustawianych meczów powraca z impetem, a w centrum skandalu znalazł się Sokół Kleczew. PZPN właśnie zawiesił piłkarza tego drugoligowego klubu, który już wcześniej budził podejrzenia w kontekście korupcji.

Alarm z rynków azjatyckich budzi PZPN
Tym razem to nie plotki czy pogłoski. SportRadar, specjalistyczna firma monitorująca podejrzane zakłady, wysłała do PZPN oficjalny raport. Przedmiotem analizy był mecz Betclic 2 Ligi z 15 sierpnia, w którym wystąpił Sokół Kleczew. Algorytmy sztucznej inteligencji wyłapały niepokojące wzorce na rynkach azjatyckich – tam, gdzie kręcą się prawdziwe pieniądze w świecie nielegalnych zakładów.
Rzecznik dyscyplinarny PZPN Adam Gilarski nie wahał się ani chwili. Natychmiastowe zawieszenie zawodnika to jasny sygnał – związek traktuje sprawę priorytetowo. O ile w poprzednich latach podobne podejrzenia kończyły się często na etapie śledztwa, tym razem dowody wydają się być na tyle mocne, że sprawa trafiła już do organów ścigania.
Nieoficjalnie mówi się, że materiał dowodowy dotyczy nie tylko jednego meczu. To oznacza, że skala problemu może być znacznie większa niż początkowo zakładano.
Zimowe sparingi jako pole do eksperymentów
Sokół Kleczew przewija się w podobnych historiach już od miesięcy. Ostatnia zima przyniosła serię podejrzanych sparingów z udziałem tego klubu. Warta Gorzów – Sokół Kleczew, Wisła Płock – Warta Gorzów, Sokół Kleczew – KKS Kalisz – wszystkie te mecze wzbudziły niepokój ekspertów od monitorowania zakładów.
Problem z meczami towarzyskimi polega na ich specyfice. Brak oficjalnych protokołów, testowani zawodnicy pojawiający się znikąd i znikający po kilku spotkaniach, minimalne zainteresowanie mediów. To idealne warunki dla grup przestępczych.
Jak wyjaśnia rzecznik Gilarski, w składach podejrzanych drużyn pojawiają się gracze wskazywani przez „mniej znanych pośredników piłkarskich”. To osoby próbujące zarobić na różnych formach działalności związanych z futbolem, często balansujące na granicy legalności.
Informatorzy z rynku bukmacherskiego już zimą ostrzegali przed niepokojącymi zdarzeniami. Ogromne stawki, jakimi operowali gracze przewidujący wyniki, oraz pojawienie się zawodników znanych z ustawiania meczów w innych krajach – wszystko to składało się na niepokojący obraz.
Powrót tematu po dwuletniej przerwie
Ostatnie głośne sprawy dotyczące ustawiania meczów ligowych w Polsce miały miejsce w 2023 roku. Wówczas szczecińska prokuratura wszczęła postępowanie w sprawie podejrzanych spotkań w trzeciej lidze. Od tamtego czasu panowała względna cisza, przynajmniej jeśli chodzi o oficjalne rozgrywki.
Obecna sytuacja pokazuje jednak, że problem wcale nie zniknął. Grupy przestępcze tylko zmieniły taktykę, przenosząc aktywność na sparingi, by ostatecznie wrócić do meczów ligowych. Betclic 2 Liga, choć to tylko drugi poziom rozgrywkowy, nadal generuje wystarczające zainteresowanie bukmacherów, by opłacało się jej ustawianie.
PZPN tym razem reaguje błyskawicznie. Zawieszenie zawodnika ze skutkiem natychmiastowym oraz poinformowanie organów ścigania to sygnał, że związek wyciągnął wnioski z poprzednich afer. Pozostaje pytanie, jak głęboko sięga problem i czy Sokół Kleczew to tylko wierzchołek góry lodowej.

