Rasistowski atak na Joe Willocka zmusił Newcastle United do wystosowania ostrego apelu do właścicieli serwisu Instagram. Klub nie tylko zgłosił sprawę policji, ale również stanowczo domaga się od firmy Meta udostępnienia danych pozwalających na skuteczne ściganie sprawcy obrzydliwych gróźb.

Walka o sprawiedliwość. Newcastle reaguje na atak na swojego gracza
Joe Willock, który pojawił się na boisku w zwycięskim meczu z Crystal Palace dopiero w 88. minucie spotkania, stał się celem brutalnego ataku na tle rasowym. Zawodnik otrzymał za pośrednictwem platformy Instagram bezpośrednie wiadomości zawierające nie tylko obelgi, ale również „głęboko niepokojące groźby użycia przemocy” skierowane pod adresem jego oraz jego rodziny. Newcastle United w oficjalnym komunikacie podkreśliło, że nie jest to pierwszy raz, kiedy piłkarz musi mierzyć się z taką sytuacją, a priorytetem władz pozostaje natychmiastowe wsparcie poszkodowanego.
Klub podjął już kroki prawne, informując o sprawie policję i deklarując pełną gotowość do pomocy w identyfikacji sprawcy. Władze „Srok” nie ograniczają się jednak wyłącznie do standardowych procedur, kierując ostrą krytykę w stronę korporacji Meta.
Według przedstawicieli klubu samo filtrowanie wiadomości czy usuwanie nienawistnych treści jest niewystarczające. Newcastle United apeluje do właścicieli Instagrama o podjęcie „znaczących działań” i sprawne przekazanie organom ścigania wszelkich informacji niezbędnych do pociągnięcia winnego do odpowiedzialności karnej, bez względu na jego lokalizację.
Angielskie media przypominają, że pomijając pozaboiskowe problemy, sytuacja kadrowa Joe Willocka pozostaje skomplikowana. Pomocnik, który barwy klubu reprezentuje od czterech i pół roku, ma obecnie trudności z wywalczeniem regularnego miejsca w składzie ze względu na dużą konkurencję w środkowej formacji. W efekcie narastają spekulacje dotyczące jego odejścia jeszcze w bieżącym oknie transferowym.
Zainteresowanie zawodnikiem wyraziło Leeds United, jednak dotychczasowe próby pozyskania go za kwotę oscylującą wokół 10 milionów funtów zostały odrzucone. Władze z Newcastle oczekują „stosownej oferty”, dając jasno do zrozumienia, że nie oddadzą gracza poniżej jego wartości rynkowej. Warto przypomnieć, że jeszcze w zeszłym miesiącu chęć pozyskania pomocnika przejawiało również Crystal Palace. Na ten moment nie wiadomo, czy klub z Londynu lub jakikolwiek inny podmiot zdecyduje się na złożenie wiążącej propozycji w styczniu.

