Selekcjoner reprezentacji Francji Didier Deschamps nie krył swojego oburzenia po tym, jak kibice zgromadzeni na Parc des Princes gwizdali na Adriena Rabiota podczas meczu narodowej drużyny. Pomocnik, który niedawno trafił do Milanu po występach w znienawidzonym przez fanów PSG Olympique Marsylia, stał się obiektem niezadowolenia paryskiej publiczności, co wywołało gniewną reakcję trenera.

W skrócie:
- Adrien Rabiot został wygwizdany przez kibiców na Parc des Princes z powodu jego przeszłości w Olympique Marsylia
- Deschamps stanowczo potępił zachowanie fanów, nazywając je „niedopuszczalnym”
- Rabiot, wychowanek PSG, przeniósł się do Milanu 31 sierpnia po konflikcie z kolegą z drużyny
„Kiedy nosi koszulkę reprezentacji, nie powinien być gwizdany”
Sytuacja miała miejsce podczas ostatniego meczu reprezentacji Francji rozgrywanego na stadionie Paris Saint-Germain. Adrien Rabiot, który do niedawna występował w Olympique Marsylia, największym rywalu paryskiego klubu, został przywitany ogłuszającymi gwizdami. Kibice PSG nie zapomnieli mu transferu do znienawidzonego Olympique, mimo że pomocnik już w sierpniu opuścił ten klub, przenosząc się do Milanu po sprzeczce z kolegą z drużyny Jonathanem Rowe.
Gwizdy towarzyszyły Rabiotowi od rozgrzewki, przez moment, gdy spiker wyczytywał jego nazwisko, aż po wejście na boisko w 70. minucie po czerwonej kartce dla Tchouaméniego. Nawet każde dotknięcie piłki przez pomocnika wywoływało falę niezadowolenia z trybun.
Deschamps nie krył swojego wzburzenia, komentując sprawę dla telewizji TF1 zaraz po zakończeniu spotkania:
„To niedopuszczalne. To piłkarz reprezentacji Francji, który nosi tę koszulkę. Jego życie klubowe mnie nie dotyczy, choć Adrien jest wystarczająco silny. Ostatecznie zmienił ich nastawienie swoim wejściem w ostatniej minucie” – powiedział z ironią selekcjoner, który sam również został wygwizdany przez kibiców za rzekomą odpowiedzialność za kontuzję Ousmane’a Dembélé podczas piątkowego meczu.
Paryż nie zapomina i nie wybacza
Selekcjoner „Trójkolorowych” podkreślił, że takie zachowanie nie powinno mieć miejsca, gdy piłkarz reprezentuje barwy narodowe.
„Gwizdy są niedopuszczalne. Gdybym miał brać pod uwagę w swoich kryteriach, kto gdzie gra i przeciwko komu, czy to na Parc des Princes czy gdziekolwiek indziej… Nawet jeśli to mniejszość kibiców, żaden zawodnik nie powinien przez to przechodzić. To piłkarz reprezentacji Francji” – zaznaczył dobitnie.
Rabiot ma długą historię niechęci ze strony fanów PSG. Już w marcu podczas meczu między PSG a Olympique Marsylia był obiektem poważnych obelg. Dla kibiców z Parc des Princes jest on wrogiem numer jeden, mimo że wychował się w akademii paryskiego klubu. Transfer do największego rywala okazał się „grzechem” niemożliwym do wybaczenia, nawet pomimo faktu, że pomocnik w sierpniu opuścił szeregi Olympique po konflikcie w szatni.
Wiele wskazuje na to, że wojna Rabiota z fanami PSG prędko się nie skończy. Paryż ma długą pamięć, a kibice nie wydają się skłonni do wybaczenia swojemu byłemu wychowankowi – nawet gdy ten reprezentuje barwy narodowe.

