Emocje w finale Leagues Cup sięgnęły zenitu, gdy Lionel Messi miał zagrozić swojemu młodszemu rodakowi. Gwiazdor Inter Miami podczas starcia z Seattle Sounders wdał się w ostrą wymianę zdań z Pedro de la Vegą. Według dziennikarza Alana Gordona, ośmiokrotny zdobywca Złotej Piłki posunął się do gróźb, które mogą zamknąć młodemu zawodnikowi drogę do reprezentacji Argentyny.

W skrócie:
- Podczas finału Leagues Cup między Inter Miami a Seattle Sounders doszło do konfrontacji między Messim a młodszym rodakiem Pedro de la Vegą
- Według dziennikarza Alana Gordona, 38-letni Messi miał powiedzieć: „Nigdy nie zagrasz w reprezentacji, dopóki ja tam jestem”
- Po meczu doszło do bójki między zawodnikami obu drużyn, co świadczy o napiętej atmosferze całego spotkania
Argentyńska kłótnia na amerykańskiej ziemi
Starcie dwóch Argentyńczyków w finale Leagues Cup wywołało spore kontrowersje. 38-letni Lionel Messi, będący niekwestionowaną legendą światowego futbolu, miał w ferworze kłótni zagrozić 24-letniemu Pedro de la Vedze, że ten nigdy nie zagra w reprezentacji Argentyny, dopóki Messi będzie jej częścią.
Informację tę przekazał dziennikarz Alan Gordon w podcaście „Major League Journeyman”, nie kryjąc oburzenia zachowaniem gwiazdora Inter Miami: „On praktycznie wpisał go na czarną listę prosto na boisku. Moim zdaniem to było haniebne” – skomentował Gordon.
Pedro de la Vega, który dołączył do Seattle Sounders w zeszłym roku, wcześniej występował w argentyńskim Lanús i był częścią młodzieżowych oraz olimpijskich reprezentacji swojego kraju. Dla młodego zawodnika słowa Messiego mogą być wyjątkowo bolesne, zwłaszcza że kapitanowi reprezentacji Argentyny przypisuje się ogromny wpływ na decyzje selekcjonerskie.
Emocje wyszły poza boisko
Napięta atmosfera finału Leagues Cup nie zakończyła się wraz z ostatnim gwizdkiem sędziego. Po meczu doszło do bójki między zawodnikami Inter Miami i Seattle Sounders, co świadczy o wyjątkowych emocjach towarzyszących temu spotkaniu.
Nie jest to pierwszy przypadek kontrowersyjnego zachowania zawodników Inter Miami w finale. Luis Suárez, kolega Messiego z drużyny, również wywołał skandal – z tego co uchwyciły kamery Suárez miał opluć członka sztabu Seattle, za co grozi mu długa dyskwalifikacja.
W swoim oświadczeniu po meczu Messi starał się zachować pozytywne nastawienie mimo porażki: „Zachowujemy pozytywne nastawienie” – miał powiedzieć argentyński gwiazdor, choć jego zachowanie na boisku wobec młodszego rodaka wydaje się przeczyć tym słowom.

