Po porażce Interu Miami 0:3 z Seattle Sounders w finale Leagues Cup kamery uchwyciły moment, w którym Luis Suarez z opluł jednego z trenerów zespołu z Seattle.
![Skandal! Luis Suarez opluł trenera rywali w meczu Inter Miami [WIDEO]](https://sport1.pl/wp-content/uploads/2025/09/suarez-opluwanie-1024x549.jpg)
Suarez znowu to zrobił. Kolejny skandal z udziałem Urugwajczyka
Awantura rozpoczęła się zaraz po meczu, gdy piłkarze obu zespołów wdali się w przepychanki. Emocje sięgnęły zenitu, zawodnicy chwytali się za koszulki, dochodziło do rękoczynów. W środku całego zamieszania znalazł się Suárez, który podszedł do jednego z trenerów Sounders i miał opluć go w twarz.
Na nagraniu widać, jak do zdarzenia dochodzi z bliskiej odległości, a interweniować próbuje bramkarz Inter Miami, Óscar Ustari. Incydent momentalnie przyćmił radość zwycięzców i stał się głównym tematem komentarzy w mediach społecznościowych.
Dla Suáreza nie jest to pierwsza kontrowersja w karierze. Już wcześniej wielokrotnie zaskakiwał negatywnymi zachowaniami na boisku. W Anglii został zawieszony na osiem meczów po obraźliwych uwagach wobec Patrice’a Evry, a w pamięci kibiców wciąż żywe jest wydarzenie z mistrzostw świata w 2014 roku, kiedy to ugryzł Giorgio Chielliniego, co zakończyło się czteromiesięczną dyskwalifikacją.
Wcześniej podobne incydenty miały miejsce podczas jego gry w Liverpoolu, gdy ugryzł Branislava Ivanovicia, oraz jeszcze wcześniej w Ajaksie, kiedy ofiarą jego ataku był Otman Bakkal. Lista kontrowersji jest długa, a obecne wydarzenia tylko potwierdzają reputację piłkarza, który nie potrafi panować nad emocjami w najbardziej nerwowych momentach.
Czy Suarezowi grozi kara?
Nie ulega wątpliwości, że Major League Soccer będzie musiała zareagować na skandal z finału Leagues Cup. Na razie władze ligi nie zabrały głosu, ale amerykańskie media są przekonane, że Suárez może spodziewać się poważnej kary dyscyplinarnej, być może nawet długiego zawieszenia. Decyzja ma zostać ogłoszona w najbliższych dniach.
Sama rywalizacja sportowa została całkowicie przykryta przez skandaliczne sceny, choć dla Seattle Sounders mecz miał historyczne znaczenie. Drużyna ze stanu Waszyngton objęła prowadzenie już w 26. minucie, kiedy Osaze De Rosario wykorzystał dobre dośrodkowanie i uderzeniem głową otworzył wynik. Inter Miami próbowało odpowiedzieć po przerwie, lecz brakowało skuteczności i zimnej krwi pod bramką rywali.
Sytuację Sounders jeszcze bardziej poprawił rzut karny podyktowany po faulu na Georgim Minoungou, którego pewnym egzekutorem był Alex Roldan. Ostateczny cios zadał w 89. minucie Paul Rothrock, zamykając mecz i ustalając wynik na 3:0.


