Xabi Alonso rozpoczął swoją przygodę na ławce trenerskiej Realu Madryt od trzech zwycięstw z rzędu. Hiszpański szkoleniowiec już zdążył zbudować solidny fundament swojego zespołu, opierając go na siedmiu kluczowych zawodnikach, którzy wystąpili w każdym z dotychczasowych spotkań. Courtois, Huijsen, Carreras, Valverde, Tchouameni, Güler i Mbappé to „Nienaruszalni Xabiego”.

W skrócie:
- Siedmiu zawodników Realu Madryt wystąpiło we wszystkich trzech pierwszych meczach sezonu: Courtois, Huijsen, Carreras, Valverde, Tchouameni, Güler i Mbappé.
- Kylian Mbappé przyjął rolę lidera zespołu i z trzema bramkami na koncie jest współliderem klasyfikacji strzelców.
- Xabi Alonso buduje swoją drużynę na zasadzie merytokracji, czego dowodem było posadzenie Viniciusa na ławce w meczu z Oviedo.
Żelazna siódemka w budowie Xabiego
Real Madryt pod wodzą Xabiego Alonso rozpoczął sezon idealnie – trzy mecze, trzy zwycięstwa. Osasuna (1-0), Oviedo (0-3) i Mallorca (2-1) padły ofiarami Królewskich, którzy mimo zmian w składzie, mają swój żelazny rdzeń. Siedmiu zawodników wystąpiło we wszystkich trzech spotkaniach. Jeszcze bardziej imponujący jest fakt, że pięciu z nich – Courtois, Huijsen, Carreras, Valverde i Tchouameni – rozegrało pełne 270 minut. Güler spędził na boisku 236 minut, a Mbappé 267.
Co ciekawe, ten sam zestaw zawodników pojawił się również w składzie na mecz towarzyski z Tirolem w przedsezonowym okresie przygotowawczym, z jedynym wyjątkiem w postaci Valverde, który pauzował z powodu drobnego urazu. To jasny sygnał, że Xabi Alonso ma już wyklarowaną wizję swojego zespołu.
Hiszpański szkoleniowiec nie kieruje się jednak statusem zawodników, a ich faktyczną formą i przydatnością do taktyki. Dowodem na to była głośna decyzja o posadzeniu Viniciusa na ławce rezerwowych w meczu z Oviedo. „To, kto zagra od pierwszej minuty, zależy od tego, czego potrzebujemy w danym meczu. Nie mam żadnej ustalonej jedenastki na najbliższy miesiąc. Chcę, żeby każdy czuł się ważny i był gotowy” – powiedział Alonso po tamtym spotkaniu.
Vinicius zrozumiał przekaz. W Oviedo po wejściu z ławki zanotował asystę i bramkę, a przeciwko Mallorce strzelił fenomenalnego gola, który dał drużynie zwycięstwo. Brazylijczyk, który w 177 minut uzbierał dwie bramki i asystę, zdaje się wracać do swojej najlepszej formy.
Mbappé – naturalny lider Królewskich
Jeśli ktoś miał wątpliwości co do tego, czy Kylian Mbappé odnajdzie się w Realu Madryt, początek sezonu powinien je rozwiać. Francuski napastnik nie tylko jest jednym z „Nienaruszalnych” Xabiego, ale wyrasta na prawdziwego lidera zespołu. Z trzema bramkami na koncie dzieli prowadzenie w klasyfikacji strzelców ligi z Buchananem i Liso.
W przeciwieństwie do poprzedniego sezonu, kiedy musiał odrabiać straty w wyścigu po Złoty But, teraz Mbappé od samego początku narzuca wysokie tempo. Francuz prezentuje się znacznie pewniej niż w pierwszych miesiącach po transferze – jego drybling jest bardziej płynny, współpraca z kolegami lepsza, a skuteczność pod bramką przeciwnika imponująca.
Co ważne, Xabi Alonso rozwiązał też kontrowersyjną kwestię wykonywania rzutów karnych, która budziła emocje w poprzednim sezonie. Teraz wszystko jest jasne – Mbappé jest numerem jeden przy „wapnie”, co dodatkowo podkreśla jego pozycję w zespole.
Mur w obronie i strategiczne wzmocnienia
Jeśli Mbappé jest ofensywnym filarem drużyny, to trio Courtois, Huijsen i Carreras stanowi fundament defensywy. Nie bez powodu Real Madryt zdecydował się na transfery środkowego obrońcy (Dean) i lewego obrońcę (Álvaro Carreras). Klub precyzyjnie zidentyfikował swoje potrzeby i przeprowadził odpowiednie wzmocnienia.
Huijsen, który przyszedł z Juventusu, błyskawicznie stał się kluczowym elementem obrony Realu. Młody stoper imponuje nie tylko w defensywie, ale również w rozegraniu piłki. Carreras z kolei zapewnia stabilność na lewej stronie, gdzie Real miał problemy w poprzednim sezonie.
Na pozostałych pozycjach trwa zdrowa rywalizacja. Carvajal i Trent Alexander-Arnold walczą o miejsce na prawej stronie obrony, podczas gdy Rüdiger i Militao konkurują o partnera dla Huijsena w środku defensywy.
W drugiej linii nienaruszalny duet tworzą Valverde i Tchouameni, a ofensywnym dyrektorem jest Arda Güler, który pod wodzą Xabiego Alonso notuje prawdziwy przełom w karierze. Turecki pomocnik wreszcie pokazuje pełnię swojego talentu, którego błyski widzieliśmy w poprzednim sezonie.
Trudno nie odnieść wrażenia, że Xabi Alonso w zaledwie kilka tygodni zbudował spójny zespół z jasno określonymi rolami. „Nienaruszalni” stanowią jego kręgosłup, ale reszta składu też ma swoją ważną rolę do odegrania. W końcu sezon jest długi, a Real Madryt jak zawsze ma najwyższe cele we wszystkich rozgrywkach.

