Reprezentacja Brazylii sensacyjnie uległa 0:3 Serbii w ostatnim meczu fazy grupowej mistrzostw świata siatkarzy, co może oznaczać ich pożegnanie z turniejem. Podczas spotkania doszło do kuriozalnej sytuacji, która idealnie obrazuje brak koncentracji Canarinhos. W jednej z akcji Serbowie mieli na boisku więcej zawodników niż przewidują przepisy, czego nie zauważyli nawet sami Brazylijczycy.

W skrócie:
- Reprezentacja Brazylii przegrała 0:3 z Serbią w ostatnim meczu fazy grupowej MŚ
- Podczas jednej z akcji Serbia miała na boisku więcej niż sześciu zawodników
- Na dyspozycję Brazylii mogła wpłynąć informacja o śmierci matki trenera Bernardo Rezende
Brazylijczycy w szoku po porażce z Serbią
Reprezentacja Brazylii była zdecydowanym faworytem w starciu z Serbią, jednak to przeciwnicy zdominowali boisko. Serbowie rozegrali koncertowe spotkanie, wykorzystując każdą słabość utytułowanego rywala. Brazylijczycy prezentowali się bardzo słabo w przyjęciu, a ich ataki były nieskuteczne. Canarinhos, którzy przystępowali do meczu jako jedna z najsilniejszych drużyn turnieju, kompletnie zawiedli swoich kibiców i sensacyjnie ulegli 0:3.
Sytuacja Brazylii w turnieju stała się dramatyczna. Po tej porażce zespół może pożegnać się z mistrzostwami świata, co byłoby ogromnym szokiem dla światowej siatkówki. Wszystko zależy teraz od wyników pozostałych spotkań i końcowego układu tabeli.
Siedmiu Serbów na boisku! Niebywały błąd sędziów
Podczas jednej z akcji w meczu doszło do sytuacji, która przejdzie do historii mistrzostw świata. Serbia miała na boisku siedmiu zawodników zamiast regulaminowych sześciu! Ta kuriozalna pomyłka nie została zauważona ani przez sędziów, ani przez brazylijskich zawodników, którzy byli kompletnie zdezorientowani.
Dodatkowy serbski zawodnik pojawił się na boisku po nieudanej zmianie. Gdy jeden z graczy miał zejść z parkietu, doszło do zamieszania i ostatecznie żaden z Serbów nie opuścił boiska. Mimo tej ewidentnej pomyłki, gra toczyła się dalej, a Serbia zdobyła punkt w akcji, w której miała nielegalną przewagę liczebną.
Ten incydent doskonale pokazuje, jak bardzo Brazylijczycy byli tego dnia nieprzytomni i pozbawieni koncentracji. W normalnych okolicznościach taka sytuacja zostałaby natychmiast wychwycona przez sztab szkoleniowy lub samych zawodników.
Tragiczne wieści osłabiły Canarinhos
Słaba dyspozycja reprezentacji Brazylii może mieć głębsze podłoże. Jak się okazało, zaledwie kilka godzin przed meczem trener Bernardo Rezende oraz jego podopieczni otrzymali tragiczną wiadomość o śmierci matki szkoleniowca. Ta informacja z pewnością wpłynęła na mentalną dyspozycję zespołu.
Mimo profesjonalizmu i doświadczenia brazylijskich siatkarzy, trudno zachować pełną koncentrację w obliczu takich okoliczności. Drużyna wyraźnie nie była sobą, a ich gra pozbawiona była typowej dla Canarinhos energii i precyzji.
Niezależnie od powodów, porażka 0:3 z Serbią stawia Brazylię w bardzo trudnej sytuacji. Jeden z głównych faworytów do złota może sensacyjnie zakończyć udział w turnieju już po fazie grupowej, co byłoby jedną z największych niespodzianek w historii mistrzostw świata.

