Olympique Lyon pogrążony w finansowej katastrofie. Historyczny klub z Ligue 1 odnotował stratę przekraczającą 200 milionów euro w ostatnim sezonie, co stanowi dramatyczny wzrost w porównaniu z poprzednim rokiem. Sytuacja jest na tyle poważna, że zespół siedmiokrotnego mistrza Francji był bliski bankructwa i musiał zmierzyć się z groźbą degradacji do drugiej ligi.

W skrócie:
- Olympique Lyon zanotował stratę w wysokości 201,3 miliona euro w sezonie 2024-2025, co stanowi wzrost o 176 milionów w porównaniu z poprzednim rokiem
- Klub był bliski bankructwa i otrzymał prowizoryczny spadek do drugiej ligi w czerwcu, zanim nowa właścicielka Michele Kang przejęła kontrolę
- Przychody spadły o 87,7 miliona euro, a nawet sprzedaż kluczowych zawodników, jak Rayan Cherki za 31 milionów euro, nie wystarczyła do złagodzenia kryzysu
Jak jeden człowiek niemal zniszczył legendę francuskiego futbolu
Katastrofa finansowa Olympique Lyon to przede wszystkim historia o tym, jak fatalne zarządzanie może doprowadzić do ruiny nawet najbardziej utytułowane kluby. John Textor, który został odwołany ze stanowiska prezesa latem, pozostawił po sobie ruinę finansową, która mogła zakończyć się bankructwem jednego z najbardziej utytułowanych klubów we Francji. Dla porównania, Lyon wygrał siedem kolejnych tytułów mistrzowskich, co jest rekordem, którego nie udało się pobić nawet Paris Saint-Germain, obecnemu gigantowi francuskiej piłki.
Według informacji przekazanych przez L’Équipe, sytuacja była na tyle poważna, że klub stanął na krawędzi ogłoszenia upadłości. Prowizoryczna degradacja do drugiej ligi, ogłoszona w czerwcu, była tylko jednym z wielu problemów, z jakimi musiał zmierzyć się Lyon. Michele Kang, właścicielka żeńskiej drużyny Lyonu, musiała wkroczyć i przejąć kontrolę nad sytuacją. Jej radykalne decyzje obejmowały redukcję masy płacowej o 40 procent oraz zmniejszenie inwestycji ze strony Eagle Football o 60 procent.
Desperackie próby ratowania sytuacji i mroczna przyszłość
Nawet drastyczne środki, takie jak sprzedaż kluczowych zawodników, nie przyniosły oczekiwanego efektu. Transfer Rayana Cherkiego do Manchester City za 31 milionów euro miał być ratunkiem, ale okazał się zaledwie kroplą w morzu potrzeb finansowych klubu. Przychody spadły łącznie o 87,7 miliona euro, podczas gdy koszty, szczególnie związane z wynagrodzeniami personelu, wzrosły znacząco.
Lyon musiał również zmierzyć się z dodatkowymi karami finansowymi. Klub został zmuszony do zapłacenia grzywny za możliwość uczestnictwa w Lidze Europy, co było bezpośrednią konsekwencją katastrofalnych strat finansowych. Dodatkowo, Lyon musiał spłacić różne kredyty zaciągnięte przez Textora w celu bilansowania rachunków wielowłasnościowego modelu biznesowego, który obejmował oprócz OL także belgijski Molenbeek i brazylijski Botafogo, a do czerwca również Crystal Palace, z którego Textor sprzedał swoje udziały, aby klub mógł rywalizować w europejskich rozgrywkach.
Do 2028 roku Lyon będzie musiał znacząco zmniejszyć swój deficyt, jeśli nie chce zostać wykluczony z udziału w europejskich pucharach. Sytuacja jest na tyle poważna, że przyszłość jednego z najbardziej utytułowanych klubów w historii francuskiego futbolu wisi na włosku. Pytanie brzmi, czy nowe kierownictwo będzie w stanie odwrócić ten katastrofalny trend i przywrócić Lyon do dawnej świetności, czy też klub będzie musiał zmierzyć się z jeszcze bardziej bolesną rzeczywistością w nadchodzących latach.
