Benjamin Sesko zaliczył kolejny występ do zapomnienia w barwach Manchesteru United. Słoweński napastnik, który po raz pierwszy znalazł się w wyjściowym składzie Czerwonych Diabłów, został brutalnie skrytykowany przez fanów za „całkowitą anonimowość” podczas derbowej porażki 0:3 z Manchesterem City. Kibice nie mają wątpliwości – to może być jeden z największych transferowych niewypałów ostatnich lat.

W skrócie:
- Manchester United przegrał derby z City 0:3 po dwóch golach Haalanda i trafieniu Fodena
- Sesko rozegrał zaledwie 8 podań i wygrał tylko 3 z 9 pojedynków, zanim został zmieniony w 80. minucie
- Po 5 występach w barwach United Słoweniec wciąż czeka na pierwszego gola, a kibice porównują go już do transferowej wpadki, jaką był Antony
Kolejna klęska w derbach i kompletnie niewidoczny Sesko
Manchester United po raz kolejny musiał uznać wyższość lokalnego rywala. Podopieczni Rubena Amorima zostali zdominowani na Etihad Stadium, gdzie gracze City nie pozostawili złudzeń, kto rządzi w Manchesterze. Erling Haaland dwukrotnie wpisał się na listę strzelców, a jedno trafienie dołożył Phil Foden, dopełniając dzieła zniszczenia.
Na tym tle kompletnie niewidoczny był Benjamin Sesko. Słoweński napastnik, który debiutował w wyjściowej jedenastce Czerwonych Diabłów, zaliczył występ, który kibice będą chcieli jak najszybciej zapomnieć. Statystyki nie kłamią – zaledwie 8 podań przez cały mecz i tylko 3 wygrane pojedynki z 9 próbowanych. W 80. minucie Amorim postanowił zdjąć go z boiska, wpuszczając w jego miejsce… Casemiro.
„Gorszy niż Antony” – fani bezlitośni dla Słoweńca
Reakcja kibiców w mediach społecznościowych była natychmiastowa i bezlitosna. „Sesko był kompletnie niewidoczny… absolutna strata pieniędzy” – napisał jeden z fanów na platformie X. Inny dodał: „Ostatni strzał Sesko oddał jeszcze w Lipsku”, nawiązując do jego poprzedniego klubu.
Szczególnie bolesne dla słoweńskiego napastnika muszą być porównania do Antony’ego, który jest powszechnie uważany za jeden z największych transferowych niewypałów w historii Manchesteru United. „Jestem przekonany, że Sesko nie umie grać w piłkę. Może być gorszym transferem niż Antony” – napisał jeden z rozgoryczonych kibiców United.
Sytuacji nie poprawia fakt, że po pięciu występach w barwach nowego klubu Sesko wciąż nie strzelił ani jednego gola. Kibice często krytykują również kolegów z drużyny za nieumiejętność wykorzystania atutów Słoweńca, ale po występie w derbach trudno znaleźć jakiekolwiek usprawiedliwienie dla jego formy.
Co dalej z Sesko? Chelsea już czeka
Manchester United nie ma wiele czasu na rozpamiętywanie derbowej porażki. Już w następny weekend na Old Trafford przyjedzie Chelsea, a Ruben Amorim stoi przed trudnym wyborem – czy dać kolejną szansę Sesko, czy może posadzić go na ławce rezerwowych?
Brak adaptacji do systemu gry portugalskiego trenera i wciąż brakujące zrozumienie z kolegami z drużyny mogą oznaczać, że Słoweniec rzeczywiście rozpocznie mecz z Chelsea jako rezerwowy. Presja na Amorimie rośnie – po drugiej porażce w tym sezonie Premier League kibice oczekują natychmiastowej reakcji.
Jednocześnie sam Sesko musi jak najszybciej udowodnić swoją wartość, by nie dołączyć do niechlubnej listy transferowych rozczarowań na Old Trafford. Jak na razie jednak trudno znaleźć powody do optymizmu, a porównania do Antony’ego z pewnością nie napawają fanów United nadzieją.

