Sergio Barcia może wkrótce zakończyć swoją przygodę z Legią Warszawa. Hiszpański obrońca, który trafił do stołecznego klubu latem 2024 roku z CD Mirandés, nie zdołał wywalczyć sobie miejsca w podstawowym składzie i jest bliski powrotu do ojczyzny. Real Valladolid, ćwierćfinalista zeszłorocznej Ligi Konferencji, wyraził zainteresowanie 24-letnim zawodnikiem i jest gotów zapłacić za niego około 500 tysięcy euro.

W skrócie:
- Legia Warszawa jest gotowa sprzedać Sergio Barcię podczas zimowego okna transferowego za kwotę około 500 tysięcy euro
- 24-letni środkowy obrońca z Vigo rozegrał w poprzednim sezonie tylko 15 meczów, strzelając 2 gole i notując 1 asystę
- Real Valladolid umieścił Barcię na liście potencjalnych wzmocnień linii defensywnej obok takich zawodników jak Mateusz Wieteska czy Dominik Prpić
Niewykorzystany potencjał w Warszawie
Kiedy Sergio Barcia przychodził do Legii Warszawa, wiązano z nim spore nadzieje. Młody obrońca z Vigo był postrzegany jako obiecujący talent, którym interesowały się nawet czołowe hiszpańskie kluby. Rzeczywistość okazała się jednak brutalna dla zawodnika, który nie zdołał przekonać do siebie trenerów warszawskiego klubu.
„Barcia miał być filarem defensywy Legii na lata, a tymczasem może opuścić klub już po półtora roku. To pokazuje, jak trudna jest adaptacja zagranicznych zawodników w naszej lidze” – komentuje jeden z ekspertów Ekstraklasy.
Hiszpan nie może zaliczyć swojego pobytu w Polsce do udanych. W poprzednim sezonie wystąpił zaledwie w 15 spotkaniach, co jest wynikiem dalekim od oczekiwań. Mimo to zdołał wpisać się dwukrotnie na listę strzelców i zanotować jedną asystę, co przy tak małej liczbie występów może świadczyć o niewykorzystanym potencjale ofensywnym.
Valladolid szuka wzmocnień
Real Valladolid nie przypadkiem zainteresował się Barcią. Klub, który w ubiegłym sezonie dotarł do ćwierćfinału Ligi Konferencji, prowadzi intensywne poszukiwania wzmocnień na pozycji środkowego obrońcy. Barcia znalazł się na liście obok takich nazwisk jak Mateusz Wieteska czy Dominik Prpić.
Co ciekawe, w Valladolid grają już tacy obrońcy jak Joseph Aidoo, Eray Cömert czy Javi Sánchez. Oznacza to, że nawet po potencjalnym transferze Barcia będzie musiał walczyć o miejsce w podstawowym składzie.
„Transfer do Valladolid może być dla Barcii szansą na nowe otwarcie. Powrót do Hiszpanii, do znajomego środowiska i stylu gry, może pomóc mu odbudować formę i pokazać pełnię możliwości” – twierdzi hiszpański dziennikarz Pucela Inside, który jako pierwszy poinformował o zainteresowaniu Valladolid.
Barcia ma kontrakt z Legią ważny do 30 czerwca 2027 roku, ale wszystko wskazuje na to, że warszawski klub nie będzie robił problemów, jeśli otrzyma satysfakcjonującą ofertę. Suma 500 tysięcy euro pozwoliłaby Legii odzyskać zainwestowane w zawodnika pieniądze i skupić się na pozyskaniu nowego obrońcy, który lepiej wpisałby się w wizję trenerów.
Dla kibiców Legii potencjalne odejście Barcii będzie zapewne miało słodko-gorzki smak. Z jednej strony zawodnik nie spełnił pokładanych w nim nadziei, z drugiej – trudno oprzeć się wrażeniu, że nie dostał wystarczającej szansy na pokazanie pełni swoich możliwości w warszawskim klubie.

