Lech Poznań pokonał na własnym stadionie Widzew Łódź 2:1 w meczu, który dostarczył kibicom sporo emocji. „Kolejorz” objął prowadzenie w pierwszej połowie po bramce Luisa Palmy, a po przerwie kolejne trafienia dołożyli Bartłomiej Pawłowski dla gości oraz Bryan Fiabema, który przerwał swoją długą niemoc strzelecką. Zwycięstwo pozwoliło poznańskiej drużynie umocnić się w czołówce tabeli.

W skrócie:
- Luis Palma otworzył wynik spotkania w 21. minucie, dając Lechowi prowadzenie do przerwy
- Widzew zdołał wyrównać na początku drugiej połowy za sprawą Bartłomieja Pawłowskiego (51′)
- Bryan Fiabema został bohaterem Lecha, zdobywając zwycięską bramkę w 64. minucie
Pierwsza połowa pod znakiem dominacji gospodarzy
Spotkanie w Poznaniu rozpoczęło się od zdecydowanych ataków gospodarzy. Lech od pierwszych minut starał się narzucić własne tempo gry, spychając łodzian do defensywy. Efektem przewagi „Kolejorza” była bramka zdobyta w 21. minucie przez Luisa Palmę. Honduranin świetnie odnalazł się w polu karnym i nie dał szans bramkarzowi Widzewa.
Goście próbowali odpowiedzieć, ale ich akcje ofensywne były niewystarczająco precyzyjne. Pierwsza połowa obfitowała także w żółte kartki – arbiter pokazał je kolejno Kozubalowi (29′), Bengtssonowi (37′) i Moutinho (42′). Szczególnie napięta atmosfera meczu widoczna była w komentarzach kibiców, którzy żywiołowo reagowali na każdą akcję swoich ulubieńców.
Emocjonująca druga połowa i przełamanie Fiabemy
Po zmianie stron na boisku zrobiło się jeszcze goręcej. Już w 51. minucie Bartłomiej Pawłowski doprowadził do wyrównania, dając nadzieję kibicom z Łodzi. W tej samej minucie żółtą kartką został ukarany Mrozek, co świadczyło o rosnących emocjach na murawie.
Decydujący cios zadał jednak Bryan Fiabema, który w 64. minucie zdobył bramkę na 2:1 dla Lecha. Dla młodego napastnika było to długo wyczekiwane trafienie, co nie umknęło uwadze kibiców. To trafienie okazało się na wagę trzech punktów, ponieważ mimo starań Widzewa w końcówce, wynik nie uległ już zmianie.
Końcowy gwizdek sędziego został przyjęty z entuzjazmem przez fanów gospodarzy, którzy docenili walkę swojej drużyny o komplet punktów. „BRAWO LECH!!!!!” – pisali kibice na x.com, świętując udany występ poznańskiej drużyny.
Kartki problemem dla obu zespołów
Mecz obfitował w napięte sytuacje, co przełożyło się na liczbę żółtych kartek. Łącznie sędzia pokazał ich pięć – trzy dla Lecha i dwie dla Widzewa.
Szczególnie dotkliwe mogą być te kartki dla Lecha, który zmaga się już z problemami kadrowymi. Trener będzie musiał dokładnie przemyśleć skład na kolejne spotkanie, biorąc pod uwagę zagrożenie pauzą dla kilku kluczowych zawodników.
