Nicolas Jackson, który wydawał się być już zawodnikiem Bayernu Monachium, w niespodziewanych okolicznościach wrócił do Chelsea. Transfer, który miał zostać sfinalizowany w sobotę, upadł w ostatnim momencie z powodu kontuzji Liama Delapa.

W skrócie:
- Nicolas Jackson przeszedł badania lekarskie w Monachium i miał podpisać kontrakt z Bayernem, ale Chelsea w ostatniej chwili wycofała zgodę na wypożyczenie
- Powodem nagłej zmiany decyzji była poważna kontuzja Liama Delapa podczas meczu Chelsea z Fulham (2:0)
- Bayern Monachium zostało bez głównego celu transferowego na 48 godzin przed zamknięciem okienka
Transfer tego lata, który się nie wydarzył
To była historia rodem z najlepszych thrillerów piłkarskich. Nicolas Jackson, senegalski napastnik Chelsea, był już praktycznie zawodnikiem mistrza Bundesligi. Fabrizio Romano, słynny dziennikarz transferowy, potwierdził już umowę swoim charakterystycznym „Here we go”. Zawodnik dotarł do Niemiec, przeszedł badania lekarskie, wszystko wskazywało na to, że sprawa jest przesądzona.
Ale w piłce nożnej nigdy nic nie jest pewne do końca. W sobotę, podczas gdy Jackson przygotowywał się do podpisania kontraktu w Monachium, na Stamford Bridge rozgrywało się spotkanie przeciwko Fulham. Chelsea wygrało 2:0, ale radość z trzech punktów szybko przerodziła się w niepokój.
Kontuzja, która zmieniła wszystko
Liam Delap, młody i perspektywiczny napastnik The Blues, doznał poważnej kontuzji, która wykluczy go z gry na długi okres. To właśnie ta informacja sprawiła, że kierownictwo Chelsea natychmiast zadzwoniło do Monachium z pilną wiadomością: Jackson musi wrócić do Londynu.
Sytuacja była dramatyczna nie tylko ze względu na moment – zaledwie 48 godzin przed zamknięciem okienka transferowego. Bayern Monachium, który już wcześniej stracił inny cel transferowy (Nick Woltemade przeszedł do Newcastle United), znalazł się w bardzo trudnej sytuacji. Niemieccy giganci zostali z pustymi rękami w kluczowym momencie.
Dla Chelsea decyzja była oczywista – z Delapem kontuzjowanym na długo, klub nie mógł pozwolić sobie na utratę kolejnego napastnika. Jackson, mimo że jego forma w tym sezonie pozostawiała czasem wiele do życzenia, stał się nagle nie do zastąpienia.
Ta historia pokazuje, jak nieprzewidywalna potrafi być piłka nożna. Jeden moment, jedna kontuzja, i cały układ sił w dwóch topowych klubach ulega zmianie. Bayern będzie musiał szukać alternatywnych rozwiązań w ostatnich godzinach okienka, a Jackson pozostanie w Londynie, być może z nową motywacją do walki o miejsce w składzie.
