Senegal – Maroko za darmo. Gdzie oglądać wielki finał PNA, który odbędzie się 18.01.2026 na stadionie w Rabacie? Sprawdź transmisję online bez opłat i śledź walkę o tytuł najlepszej ekipy w Afryce. Start o godzinie 20.

Senegal – Maroko za darmo: Gdzie oglądać transmisję 18.01.2026?
Finał Pucharu Narodów Afryki Senegal – Maroko za darmo można obejrzeć w STS TV. Aby uruchomić transmisję, wystarczy wykonanie kilku prostych kroków, które dokładnie przedstawiamy poniżej.
Jak oglądać transmisje w STS TV za darmo?
- Rejestracja na www.STS.pl (kod: BETONLINE)
- Obstawienie dowolnego meczu
- Przejście do zakładki „Zakłady live”
- Wybór transmisji meczu
(#reklamaSTS)
Niedzielny finał w Rabacie to spotkanie dwóch potęg, które paradoksalnie nigdy wcześniej nie zmierzyły się ze sobą w fazie finałowej Pucharu Narodów Afryki. Choć oba kraje rozegrały łącznie aż 145 meczów w historii tego turnieju, to ich drogi skrzyżują się dopiero teraz.
Dla gospodarzy, Marokańczyków, jest to moment szczególny – po raz ostatni wznosili puchar w 1976 roku, czyli dokładnie 18 208 dni temu. Od tamtego sukcesu, który nie był nawet rozstrzygnięty w klasycznym finale (grano systemem kołowym), „Lwy Atlasu” tylko raz wystąpiły w decydującym meczu, przegrywając w 2004 roku z Tunezją. Teraz Walid Regragui może zostać drugim marokańskim trenerem w historii, który sięgnie po złoto, idąc w ślady legendarnego Virgila Mărdărescu.
Senegal podchodzi do tego starcia jako maszyna niemal bezawaryjna, choć mocno poobijana. „Lwy Terangi” są niepokonane w ostatnich 17 meczach PNA, a ich ostatnia porażka w regulaminowym czasie gry na afrykańskiej ziemi (poza meczami towarzyskimi) miała miejsce niemal cztery lata temu.
Pape Thiaw, który już raz triumfował jako trener w turnieju, teraz chce dołożyć drugie trofeum, jednak będzie musiał radzić sobie bez filarów drużyny. Za kartki pauzują Habib Diarra oraz kapitan Kalidou Koulibaly – dla defensora to wyjątkowy dramat, gdyż z powodu zawieszenia omija on już drugi finał PNA w swojej karierze. Mimo to Senegal imponuje statystykami: strzelili w tej edycji rekordowe 12 goli, a ich lider, Sadio Mané, ma już na koncie 20 bezpośrednich udziałów przy bramkach w historii swoich startów w PNA, co czyni go jednym z dziewięciu graczy w dziejach, którzy przekroczyli barierę 10 trafień.
Statystyki historyczne dają jednak pewien handicap Marokańczykom. W 31 dotychczasowych spotkaniach ogółem, to oni wygrywali aż 18 razy, przy zaledwie 6 triumfach Senegalu. Co więcej, gospodarze tegorocznego turnieju są niesamowicie szczelni w tyłach – w sześciu meczach stracili zaledwie jednego gola, a ich bramkarz, Yassine Bounou, stoi przed szansą zostania pierwszym golkiperem w historii, który zachowa sześć czystych kont w jednej edycji turnieju.
„Lwy Atlasu” liczą także na Brahima Díaza, który stał się pierwszym zawodnikiem w historii PNA, który trafił do siatki w pięciu kolejnych meczach fazy finałowej. Jeśli Maroko wygra, przełamie klątwę i zostanie pierwszym gospodarzem od czasów Egiptu z 2006 roku, który wykorzystał atut własnego boiska do zdobycia tytułu.

