Lionel Messi zrezygnował z udziału w meczu eliminacyjnym z Ekwadorem, aby wrócić do Florydy i dołączyć do swojego klubu Inter Miami. Argentyńczyk, który zdobył dwie bramki w wygranym 3:0 spotkaniu z Wenezuelą, podjął decyzję w porozumieniu z selekcjonerem reprezentacji Lionelem Scalonim. Powrót do klubu ma związek z niedawną kontuzją oraz chęcią skupienia się na walce o sukces w rozgrywkach Major League Soccer.

W skrócie:
- Messi nie zagra przeciwko Ekwadorowi w eliminacjach do Mistrzostw Świata
- Decyzja została podjęta wspólnie z trenerem Scalonim po konsultacji dotyczącej niedawnej kontuzji
- Argentyńczyk skupia się na walce o sukcesy z Inter Miami w końcówce sezonu MLS
Messi wybrał Miami zamiast Guayaquil
Po błyskotliwym występie przeciwko Wenezueli, gdzie Messi dwukrotnie wpisał się na listę strzelców, kapitan reprezentacji Argentyny zdecydował, że nie poleci z drużyną do Guayaquil na ostatni mecz eliminacyjny. Sam zawodnik wyjaśnił sytuację, wskazując na kwestie zdrowotne i cele klubowe jako główne powody swojej decyzji.
„Rozmawiałem z Leo. Zdecydował, że powinienem odpocząć. Miałem kontuzję, która wykluczyła mnie z gry na 15 dni, i choć teraz czuję się dobrze, wolimy uniknąć kolejnej podróży i meczu. Walczymy o sukces w MLS i to jest nasz cel” – powiedział Messi, cytowany przez argentyńskie media.
Selekcjoner Argentyny, Lionel Scaloni, potwierdził te informacje, dodając, że Messi zakończył mecz z Wenezuelą „dość zmęczony” i nie zagra w Guayaquil. Trener uznał również, że jego gwiazda „zasłużyła na spędzenie czasu z rodziną” po emocjonalnym pożegnaniu przed własną publicznością w Buenos Aires.
Rekordy czekają, ale MLS jest priorytetem
Decyzja o powrocie do Stanów Zjednoczonych oznacza, że Messi nie pobije rekordu Ivána Hurtado z Ekwadoru pod względem liczby występów w południowoamerykańskich eliminacjach. Obaj zawodnicy mają po 72 występy w tych rozgrywkach. Argentyńczyk zdołał jednak rozszerzyć swoje osiągnięcie jako najlepszy strzelec wszech czasów w eliminacjach, podnosząc liczbę bramek do 36.
Co więcej, z ośmioma trafieniami w obecnych kwalifikacjach, Messi jest liderem klasyfikacji strzelców. Jednak te indywidualne statystyki muszą poczekać, ponieważ priorytetem dla 37-letniego zawodnika stała się końcówka sezonu MLS z Inter Miami.
Klub z Florydy walczy o pierwsze miejsce w tabeli Konferencji Wschodniej, co dałoby mu przewagę własnego boiska w fazie play-off. Obecność Messiego w kluczowych spotkaniach może okazać się decydująca w kontekście walki o mistrzostwo, które byłoby pierwszym w historii klubu z Miami.
Argentyńczyk, który przeniósł się do MLS w lipcu 2023 roku, od początku podkreślał, że przyszedł tam nie tylko dokończyć karierę, ale także wygrywać trofea. Teraz wydaje się, że ta ambicja przeważa nad kolejnymi rekordami w reprezentacji, zwłaszcza że Argentyna ma już zapewniony udział w Mistrzostwach Świata 2026.
Koniec kariery reprezentacyjnej na horyzoncie?
Decyzja o opuszczeniu zgrupowania reprezentacji może również sugerować, że Messi coraz bardziej selektywnie podchodzi do występów w barwach narodowych. Po triumfie w Copa América 2024, gdzie Argentyna obroniła tytuł, a Messi zdobył kolejne trofeum z kadrą, coraz częściej pojawiają się pytania o to, jak długo jeszcze będzie kontynuował karierę reprezentacyjną.
Sam zawodnik nigdy oficjalnie nie ogłosił daty zakończenia występów w reprezentacji, ale wielu ekspertów sugeruje, że Mistrzostwa Świata 2026 mogą być jego ostatnim wielkim turniejem. Trener Scaloni zdaje się rozumieć tę sytuację, dając swojemu kapitanowi więcej swobody w podejmowaniu decyzji dotyczących występów w meczach o mniejszej wadze.
Tymczasem kibice Inter Miami mogą cieszyć się z wcześniejszego powrotu swojej gwiazdy, co zwiększa szanse klubu na historyczny sukces w rozgrywkach MLS.

