Xabi Alonso nie wytrzymał i w prywatnej rozmowie z Florentino Perezem podzielił się swoimi przemyśleniami na temat arbitrów w La Liga. Były pomocnik, a obecnie trener Realu Madryt, przyznał otwarcie, że skala problemu przerosła jego oczekiwania. Kontrowersje sędziowskie z meczów przeciwko Realowi Sociedad i Mallorce stały się punktem zapalnym w relacjach klubu z hiszpańskimi arbitrami.

W skrócie:
- Xabi Alonso w rozmowie z Florentino Perezem wyraził szok skalą kontrowersji sędziowskich
- Trener Realu przyznał: „Nie spodziewałem się, że będzie aż tak źle, to jest niesamowite”
- Problem narastał po meczach z Mallorcą i szczególnie po ostatnim spotkaniu w Anoeta
Szokujące wyznanie trenera Królewskich
Xabi Alonso, który objął posadę trenera Realu Madryt po odejściu Carlo Ancelottiego, nie spodziewał się, że jednym z największych wyzwań w nowej roli będzie zmaganie się z kontrowersyjnymi decyzjami sędziowskimi. Hiszpański szkoleniowiec w prywatnej rozmowie z prezesem klubu Florentino Perezem nie ukrywał swojego rozczarowania poziomem arbitrażu w La Liga.
„Nie spodziewałem się, że będzie aż tak źle, to jest niesamowite…” – miał powiedzieć Alonso do Pereza, komentując liczne kontrowersje, które towarzyszyły ostatnim występom Królewskich. Słowa te padły po meczu na Anoeta, gdzie decyzje arbitrów wywołały burzę w hiszpańskich mediach i wśród kibiców.
Warto przypomnieć, że Real Madryt już wcześniej wyrażał swoje niezadowolenie z poziomu sędziowania w lidze hiszpańskiej, ale za kadencji Alonso problem wydaje się narastać. Klub z Madrytu jest zdeterminowany, by walczyć o swoje prawa, czego dowodem jest raport wysłany do FIFA dotyczący arbitrów w La Liga.
Seria kontrowersji, która przelała czarę goryczy
Sytuacja eskalowała po ostatnich meczach z Realem Sociedad w Anoeta oraz wcześniejszym spotkaniu z Mallorcą. W obu przypadkach decyzje sędziowskie miały znaczący wpływ na przebieg meczów, co doprowadziło do frustracji zarówno wśród zawodników, jak i sztabu szkoleniowego Realu.
Zdaniem osób z otoczenia klubu, Xabi Alonso, mimo swojego spokojnego usposobienia, jest coraz bardziej sfrustrowany sytuacją. Trener, który jako piłkarz słynął z opanowania i inteligencji, teraz musi mierzyć się z problemami, które wykraczają poza boisko.
Real Madryt oczekuje na odpowiedź FIFA w sprawie złożonego raportu, ale jednocześnie przygotowuje się do nadchodzących wyzwań, w tym meczu z Olympique Marsylia w Lidze Mistrzów, na który powracają kluczowi zawodnicy – Jude Bellingham i Eduardo Camavinga.

