Jak ustalił Przegląd Sportowy, Ryoya Morishita w piątek pożegnał się z kolegami z Legii Warszawa i wyleciał do Anglii, aby dopiąć formalności przed transferem do Blackburn Rovers.

Morishita sprzedany za 2 mln euro
Morishita trafił do Legii w 2024 roku i bardzo szybko zyskał zaufanie trenerów oraz sympatię kibiców. Waleczny Japończyk dawał drużynie energię na skrzydle, notując bramki i asysty w kluczowych momentach. W sumie wystąpił w barwach stołecznego klubu 78 razy, 15 razy trafiał do siatki i zanotował 15 asyst.
Choć wydawało się, że Legia nie sprzeda swojego podstawowego gracza, oferta Blackburn okazała się trudna do odrzucenia. Angielski klub ma zapłacić ponad 2 mln euro, a to kwota, która – choć niższa od wyceny w serwisie Transfermarkt – przekonała władze stołecznego zespołu.
Odejście Morishity to nie koniec ruchów transferowych w Legii. Już w sobotę testy medyczne ma przejść nowy piłkarz, który w najbliższych godzinach zostanie oficjalnie ogłoszony (nie można wykluczyć, że jest to Ermal Krasniqi).
Zespół z Warszawy przygotowuje się aktualnie do rewanżowego meczu z Hibernianem w eliminacjach Ligi Konferencji Europy. Legioniści, którzy w pierwszym starciu wygrali 2:1, będą musieli powalczyć o awans bez swojego japońskiego asa. To ogromna zmiana dla Edwarda Iordanescu, bo Morishita był jednym z podstawowych zawodników stołecznej ekipy.

