Radość trwała zaledwie kilka sekund. 22-letni napastnik Dynama Barnauł, Kirył Mogel, w weekend wreszcie przełamał swoją strzelecką niemoc, zdobywając pierwszą bramkę od czterech miesięcy. Gol miał być początkiem powrotu do formy, a stał się początkiem… przerwy w grze. Wszystko przez nieudaną próbę widowiskowego świętowania.
![Rosyjski piłkarz strzelił po 4 miesiącach… i od razu wylądował w szpitalu! [WIDEO]](https://sport1.pl/wp-content/uploads/2025/08/kontuzja-russi-1024x542.jpg)
Gol i pechowa akrobacja
Mogel trafił do siatki rywala w meczu rosyjskiej 2. Dywizji B. Był to jego czwarty gol w tym sezonie, ale pierwszy od długiej, czteromiesięcznej przerwy. Chcąc podkreślić wagę trafienia, piłkarz postanowił wykonać efektowne salto. Niestety, zamiast gromkich braw publiczności, pojawiło się jęknięcie z trybun — lądowanie okazało się fatalne w skutkach.
Napastnik natychmiast upadł na murawę, a do akcji wkroczył klubowy sztab medyczny. Po krótkiej konsultacji z lekarzami Mogel opuścił boisko, a jego miejsce zajął rezerwowy.
Badania rozstrzygną, ile potrwa pauza
Jak poinformowało Dynamo Barnauł, Mogel przejdzie w środę badanie rezonansem magnetycznym. Dopiero po analizie wyników będzie wiadomo, jak poważny jest uraz i ile meczów opuści. W najgorszym scenariuszu zawodnika może zabraknąć na boisku przez kilka tygodni.
Historia Mogela wpisuje się w serię pechowych boiskowych celebracji. W przeszłości podobne urazy przytrafiały się zawodnikom w dużo mocniejszych ligach. Wystarczy wspomnieć, jak brazylijski pomocnik Paulo Diogo zerwał ścięgno, zaczepiając obrączką o płot podczas świętowania z kibicami.

