Wayne Rooney opowiedział o przerażającym incydencie, który miał miejsce podczas jego kariery w Manchesterze United. Były napastnik „Czerwonych Diabłów” zdradził, że po głośnym konflikcie z Sir Alexem Fergusonem, grupa zamaskowanych osób zjawiła się przed jego domem o trzeciej nad ranem. Sytuacja miała miejsce w czasie, gdy Rooney rozważał odejście z klubu w sezonie 2010/11.

W skrócie:
- Grupa mężczyzn w kominiarkach pojawiła się przed domem Rooneya o 3 nad ranem, gdy w środku byli jego żona i małe dziecko
- Incydent miał miejsce po tym, jak Rooney pokłócił się z Fergusonem i ogłosił chęć odejścia z Manchesteru United
- Napastnicy nie wiedzieli, że Rooney już zgodził się podpisać nowy kontrakt z klubem
„To było przerażające” – Rooney wspomina nocną wizytę
W najnowszym odcinku swojego podcastu „The Wayne Rooney Podcast”, były reprezentant Anglii opisał szczegóły tego niepokojącego zdarzenia.
„Miałem grupę facetów w kominiarkach przed domem o trzeciej nad ranem, gdy mój najstarszy syn Kai był jeszcze niemowlęciem. To było przerażające. Coleen siedziała w łóżku, karmiąc Kaia. Obudziła mnie, a my zobaczyliśmy tych wszystkich dorosłych mężczyzn, czterdziestolatków i kilku nastolatków” – wspominał Rooney.
39-letni obecnie Rooney przyznał, że zszedł do bramy, by skonfrontować się z nieproszonym gośćmi.
„Podszedłem do bramy i zapytałem: 'Co wy robicie? Nie przychodźcie do mojego domu o tej porze rana’. Myślę, że później uznali, że ich przyjście do mojego domu sprawiło, że zmieniłem zdanie i podpisałem nowy kontrakt. Więc myśleli, że to zadziałało” – dodał były piłkarz.
Kulisy konfliktu z „Fergie’m” i decyzja o pozostaniu
Rooney ujawnił, że jego relacje z Fergusonem uległy znacznemu pogorszeniu po incydencie z 2010 roku. W tamtym okresie napastnik publicznie wyrażał obawy o kierunek, w którym zmierza Manchester United. Po sprzedaży kluczowych zawodników – Carlosa Teveza i Cristiano Ronaldo – Rooney zaczął kwestionować ambicje klubu.
„Gdy złożyłem wniosek o transfer, wciąż rozmawiałem z Davidem Gillem o tym, dokąd zmierza klub, jak zamierzają się rozwijać. Będąc teraz sam menedżerem i patrząc wstecz, to prawdopodobnie było złe posunięcie. Ale w tamtym czasie czułem, że to właściwa rzecz, aby uzyskać zapewnienia dla mojej własnej kariery” – przyznał Rooney.
Ostatecznie to rozmowa z ówczesnym dyrektorem generalnym Davidem Gillem przekonała Rooneya do pozostania. „Kiedy David wyjaśnił, co klub robi, powiedziałem:
’W porządku – to wszystko, co menedżer musiał mi powiedzieć. To wszystko, co klub musiał mi powiedzieć’, a potem podpisałem nowy kontrakt” – wyjaśnił.
Rooney pozostał w Manchesterze United przez kolejne sześć sezonów, zdobywając swój piąty tytuł Premier League w sezonie 2012/13, który był jednocześnie ostatnim sezonem Fergusona jako menedżera. Później, w 2017 roku, przeniósł się z powrotem do Evertonu. Jak sam przyznaje, jego relacja z Fergusonem „nigdy nie była już taka sama” po tym głośnym konflikcie.

