Cristiano Ronaldo po raz kolejny dał się poznać jako mistrz autopromokcji i kontrowersyjnych wypowiedzi. W drugiej części wywiadu z Piersem Morganem 40-letni Portugalczyk nie szczędził słów na temat swojej kondycji fizycznej, poziomu ligi saudyjskiej i wiecznej rywalizacji z Leo Messim.

40 lat i forma życia – Ronaldo zdradza sekrety
Cristiano Ronaldo skończył niedawno 40 lat, ale wciąż pozostaje jednym z najlepszych snajperów na świecie. W rozmowie z Morganem nie szczędził słów na temat swojej kondycji fizycznej.
„Fizycznie myślę, że wyglądam młodziej niż na 40 lat. Staram się zachować konsekwencję w życiu: dobrze spać, dobre rutyny, dobra regeneracja, siłownia… Inspiruję się samym sobą.”
Ronaldo podkreślił, że kluczem do sukcesu jest konsekwencja – odpowiedni sen, rutyna treningowa, regeneracja i systematyczna praca na siłowni. Co ciekawe, CR7 wspomniał również o LeBronie Jamesie, koszykarzu w podobnym wieku, nie omieszkując przy tym zażartować:
„Ma moje lata, ale ja mam więcej włosów niż on.”
Wśród innych inspiracji wymienił Lukę Modricia i Novaka Djokovicia.
Pytany o swoją skuteczność przed bramką, Cristiano nie miał wątpliwości:
„Zawsze byłem świetnym finalizatorem. Teraz skupiam się na tym bardziej ze względu na wiek, który sprawia, że tracisz pewne rzeczy, a poprawiasz inne.”
Wiek, jak przyznał, zabiera pewne umiejętności, ale pozwala udoskonalić inne aspekty gry. Od 25. roku życia jego skuteczność jako snajpera pozostaje na stałym, wysokim poziomie.
Arabia Saudyjska trudniejsza niż La Liga? Kontrowersyjna teza Ronaldo
Najbardziej kontrowersyjna część wywiadu dotyczyła poziomu ligi saudyjskiej. Ronaldo od momentu transferu do Al Nassr słyszy, że gra w „emerytalnej” lidze, gdzie strzelanie goli jest dziecinnie proste. Portugalczyk postanowił zdecydowanie się od tego odciąć.
„Dla mnie łatwiej jest strzelać w Hiszpanii niż w Arabii Saudyjskiej”
To stwierdzenie z pewnością wywoła burzę wśród kibiców europejskiego futbolu. CR7 argumentował, że w zeszłym sezonie zdobył 25 bramek, a gdyby grał w czołowym klubie Premier League, jego liczby byłyby identyczne.
„Wymówki, rok po roku. W zeszłym sezonie strzeliłem 25 goli. Gdybym grał w Premier League w topowym zespole, strzeliłbym tyle samo… Liczby nie kłamią.”
Ronaldo podkreślił, że liczby same mówią za siebie, a krytycy po prostu szukają wymówek. Jego zdaniem Arabia Saudyjska to wymagająca liga, która nie zasługuje na etykietę „łatwej”.
Messi, Rooney i mundial – tematy, których CR7 nie chce rozwijać
Wieczny temat debaty Ronaldo kontra Messi ponownie pojawił się w rozmowie, szczególnie po niedawnych komentarzach Wayne’a Rooneya, który stwierdził, że argentyński mistrz świata jest lepszym piłkarzem. Reakcja Cristiano? Zaskakująco spokojna.
„Nie ma problemu, dla mnie jest w porządku. Możesz wybrać, kogo chcesz.”
Portugalczyk najwyraźniej nie zamierza kontynuować tej nigdy niekończącej się dyskusji. Podobnie podszedł do pytania o najlepszego trenera w swojej karierze – odmówił wyboru konkretnego szkoleniowca.
„Nie mogę wybrać jednego trenera w mojej karierze. Mam szczęście z trenerami, których miałem, ale wskazanie jednego nie byłoby sprawiedliwe. Wszyscy oni pomogli Cristiano stać się tym, kim jest dzisiaj.”
Największym zaskoczeniem było jednak przyznanie, że zdobycie Mistrzostw Świata nie jest jego marzeniem.
„Wygraliśmy trzy trofea z Portugalią. Jestem wdzięczny, szczęśliwy. Będziemy walczyć o wygranie mundialu, ale być najlepszym przez jego wygranie?, przez sześć meczów…”
To niezwykłe wyznanie od piłkarza, który przez całą karierę zdobywał wszystkie możliwe trofea klubowe i reprezentacyjne – z wyjątkiem tego najważniejszego. Czy to oznacza, że Cristiano pogodził się już z tym, że mundial pozostanie jedyną białą plamą w jego bogatym CV? A może po prostu nauczył się zarządzać oczekiwaniami i nie chce nakładać na siebie dodatkowej presji?
Jedno jest pewne – 40-letni Ronaldo wciąż ma wiele do powiedzenia, zarówno na boisku, jak i poza nim. A jego wypowiedzi, jak zawsze, dzielą opinię publiczną na dwa obozy: tych, którzy go uwielbiają, i tych, którzy uważają go za aroganta.

