Według najnowszych doniesień włoski szkoleniowiec Carlo Ancelotti zakończy swoją pracę w Realu Madryt po meczu 35. kolejki La Liga przeciwko Barcelonie, który odbędzie się 11 maja.

Najważniejsze informacje:
- Carlo Ancelotti ustąpi ze stanowiska trenera Realu Madryt po sobotnim El Clasico
- Oficjalne ogłoszenie ma nastąpić bezpośrednio po meczu
- Ancelottim interesuje się reprezentacja Brazylii oraz saudyjski klub Al-Hilal
Koniec ery wielkiego szkoleniowca w Madrycie
Znany włoski dziennikarz i ekspert rynku transferowego Fabrizio Romano poinformował, że Carlo Ancelotti zakończy swoją przygodę z Realem Madryt po sobotnim meczu przeciwko Barcelonie. Według informatora, oficjalne ogłoszenie decyzji włoskiego szkoleniowca nastąpi zaraz po zakończeniu tego prestiżowego spotkania.
Ancelotti ma za sobą niezwykle udany okres w stolicy Hiszpanii, ale wygląda na to, że zdecydował się na podjęcie nowego wyzwania w swojej bogatej karierze trenerskiej. Wcześniejsze doniesienia wskazywały na zainteresowanie ze strony reprezentacji Brazylii, która poszukuje nowego selekcjonera przed Mistrzostwami Świata w 2026 roku. Oprócz „Canarinhos” usługami włoskiego szkoleniowca zainteresowany jest również saudyjski potentat Al-Hilal.
Decyzja o odejściu Ancelottiego z Realu następuje w kluczowym momencie sezonu. Królewscy zajmują obecnie drugie miejsce w tabeli La Liga z dorobkiem 75 punktów, tracąc cztery punkty do prowadzącej Barcelony, która zgromadziła 79 punktów. Sobotnie El Clasico może więc być ostatnią szansą Realu na odwrócenie losów rywalizacji o mistrzostwo Hiszpanii, a jednocześnie symbolicznym pożegnaniem jednego z najbardziej utytułowanych trenerów w historii klubu z Santiago Bernabeu.
W związku z planowanym odejściem Ancelottiego, w mediach pojawiają się już spekulacje dotyczące jego potencjalnego następcy. Wśród kandydatów wymienia się między innymi Xabiego Alonso, który niedawno ogłosił swoje odejście z Bayeru Leverkusen po fantastycznym sezonie, w którym poprowadził niemiecki klub do historycznego mistrzostwa Bundesligi.
Dla kibiców Realu Madryt sobotni mecz z Barceloną będzie więc nie tylko kluczowym starciem w kontekście walki o mistrzostwo, ale również symbolicznym zamknięciem ważnego rozdziału w najnowszej historii klubu pod wodzą charyzmatycznego Włocha.
