Bez kontuzjowanego Lukasa Podolskiego, ale z Roberto Massimo w wyjściowym składzie może przystąpić Górnik Zabrze do meczu Widzewem Łódź, który będzie niedzielnym hitem 9. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy 2025/2026! Jaki dokładnie pomysł na spotkanie z RTS-em ma sztab szkoleniowy 14-krotnych mistrzów Polski? [Artykuł aktualizowany]

Trener Gasparik rozważa zmiany taktyczne i personalne na mecz z Widzewem
Podczas czwartkowego spotkania z przedstawicielami mediów trener Michal Gasparik zdradził, że ma już w głowie pomysł na mecz z Widzewem Łódź, ale ostateczne decyzje na temat taktyki i składu personalnego podejmie w piątek.
Mam w głowie zmiany taktyczne i personalne na Widzew. Rozmawiałem o tym ze sztabem i nie mamy jeszcze konsensusu w tej sprawie. Wrócę do domu, to usiądę i pomyślę nad zmianami, jakie możemy przeprowadzić – powiedział trener Michal Gasparik (cytat za Marcinem Ziachem z Roosevelta81.pl).
Wtedy też powinni poznać je zawodnicy, bo słowacki szkoleniowiec „Trójkolorowych” nie trzyma piłkarzy w niepewności do ostatniej chwili tylko informuje ich na dwa-trzy dni przed meczem, kto zagra od pierwszych minut, a kto będzie pełnił w najbliższym meczu rolę zmiennika.
Z naszych przesłuchów wynika, że przed niedzielną konfrontacją z RTS-em ścierają się dwie wizje. Jak to zazwyczaj bywa, bardziej ofensywna z nieco bardziej defensywną. Przynajmniej na papierze.
Ta druga to w zasadzie odzworowanie ustawienia taktycznego i personalnego z poniedziałkowego meczu z Rakowem Częstochowa, wygranego pod Jasną Góra w stosunku 1:0 po bramce Ousmane’a Sowa w 14. minucie spotkania. Wówczas Górnik zagrał swoistą hybrydą (1-4-3-3 w ofensywie i 1-5-4-1 w defensywie) z Kryspinem Szcześniakiem w roli prawego obrońcy oraz z Matusem Kmetem jako fałszywym skrzydłowym czy też wahadłowym.
Wariant bardziej ofensywny, a takiego grania na własnym stadionie oczekują szalenie wymagający kibice 14-krotnych mistrzów Polski, miałby polegać na cofnięciu do linii obrony Matusa Kmeta, przed którym zagrałby nominalny skrzydłowy. Najprawdopodobniej Roberto Massimo.
Massimo w meczu z Rakowem zastąpił w 71. minucie Sowa, który zmagał się ze skurczami, i pokazał się z dobrej strony, nie odstając w defensywie i dochodząc do dwóch sytuacji bramkowych, których jednak nie wykorzystał, co jest zmorą wielu skrzydłowych Górnika w ostatnich latach. Przeciwko Widzewowi Sow i Massimo mieliby już zagrać wspólnie i od pierwszej minuty.
Czy tak faktycznie będzie przekonamy się w niedzielę 21 września po godzinie 16, kiedy to ogłoszone zostaną oficjalne składy obu ekip. Na dziś pewne jest tylko to, że pojedynek Górnika Zabrze z Widzewem Łódź z wysokości trybun obejrzy ponad 15 tysięcy fanów „Trójkolorowych”, którzy w tegorocznym sezonie śrubują klubowy rekord średniej frekwencji.

