Nowy trener Cracovii, Luka Elsner, nie gryzie się w język. Słoweniec, który ma za sobą pracę w czołowych ligach Europy, stawia odważne tezy i porównuje Pasy do klubów z francuskiej Ligue 1. Czy to tylko kurtuazja, a może zapowiedź realnej rewolucji pod Wawelem? Jedno jest pewne – jego przyjście to jedno z najgorętszych wydarzeń tego lata w PKO Ekstraklasie.

W skrócie:
- Luka Elsner, nowy szkoleniowiec Cracovii, deklaruje długofalowe plany i chęć budowy silnego zespołu w Krakowie.
- Trener porównuje krakowski klub pod pewnymi względami do zespołów z francuskiej Ligue 1.
- Jego bogate CV, obejmujące pracę m.in. w Le Havre i Stade Reims, czyni go jednym z najciekawszych trenerów w lidze.
Francuskie salony zamienił na Kraków. Dlaczego?
Przyjście Luki Elsnera do Cracovii było bez wątpienia jednym z największych wydarzeń letniego okienka transferowego w PKO Ekstraklasie. Mowa przecież o 43-letnim szkoleniowcu, który w ostatnich latach pracował w ligach, o których polscy trenerzy mogą na razie tylko pomarzyć. W ubiegłym sezonie prowadził Stade Reims we francuskiej ekstraklasie, a wcześniej wywalczył awans do Ligue 1 z Le Havre, by następnie również prowadzić ten zespół na najwyższym szczeblu rozgrywkowym nad Sekwaną. W CV ma także pracę w belgijskim Standardzie Liege.
Dlaczego więc trener z takim dorobkiem zdecydował się na pracę w Polsce? Jak sam przyznaje w rozmowie z WP SportoweFakty, polska liga jest dla niego atrakcyjnym wyzwaniem.
Ekstraklasa to liga, która stanowi dla mnie wyzwanie i ciągle się rozwija. Staje się coraz bardziej atrakcyjna – dla kibiców, mediów, ale i dla piłkarzy. Finansowo liga jest coraz bardziej konkurencyjna, a udział w europejskich pucharach kładzie kluby na piłkarską mapę. To w zasadzie rozwój nie tylko sportowy, ale i krajowy – tłumaczy Elsner.
Cracovia jak klub z Ligue 1? Elsner rzuca rękawicę
Słoweniec od samego początku jasno komunikuje swoje ambicje. Nie traktuje pracy w Cracovii jako przystanku w karierze, a jako długofalowy projekt, któremu chce poświęcić najbliższe lata. Jego deklaracje są odważne i z pewnością rozpalają wyobraźnię kibiców Pasów.
Nie przyszedłem tu na chwilę – chcę coś zbudować i zostać – mówi stanowczo. Chwilę później rzuca porównanie, które może zaskoczyć wielu obserwatorów polskiej piłki. – Pod pewnymi względami możemy porównywać się z klubami Ligue 1.
Słowa te nabierają szczególnego znaczenia w kontekście wyników. Przed startem 9. kolejki PKO Ekstraklasy jego Cracovia zajmuje wysokie, trzecie miejsce w ligowej tabeli. Najbliższą okazją do potwierdzenia rosnącej formy będzie piątkowy, wyjazdowy mecz z GKS-em Katowice o godzinie 18:00.
Źródło: WP SportoweFakty

