Reprezentacja Polski kobiet w piłce ręcznej rozpoczyna dziś nowy sezon meczem towarzyskim z Serbią w Gnieźnie. Selekcjoner Arne Senstad w obszernym wywiadzie opowiada o przygotowaniach do Mistrzostw Świata 2025 i wyzwaniach stojących przed zespołem. Norweg zapowiada również częstsze wizyty w Polsce i lepszą współpracę ze środowiskiem polskiej piłki ręcznej.

W skrócie:
- Reprezentacja Polski kobiet zagra dziś (20.09.2025) z Serbią w Gnieźnie, inaugurując nowy sezon
- Senstad planuje częstsze wizyty w polskich klubach, aby poprawić komunikację ze środowiskiem
- Celem na MŚ 2025 jest awans do ćwierćfinału, choć trener przyznaje, że będzie to bardzo trudne zadanie
Powrót do pracy po długiej przerwie
Reprezentacja Polski kobiet w piłce ręcznej wróciła do treningów po pięciomiesięcznej przerwie. Selekcjoner Arne Senstad rozpoczął zgrupowanie od testów sprawnościowych, aby sprawdzić, w jakiej formie zawodniczki wróciły po wakacjach. Choć zespół skupia się na przypomnieniu wcześniej wypracowanych rozwiązań, trener zapowiada wprowadzenie nowych elementów przed Mistrzostwami Świata 2025.
„Musimy odbudować zgranie i wrócić do tych rzeczy, które w ubiegłym sezonie robiliśmy bardzo dobrze, co zaowocowało 9. miejscem na mistrzostwach Europy i awansem na mistrzostwa świata” – podkreśla Senstad. Norweg zdradza, że przerwa od zgrupowań nie oznaczała braku pracy – sztab monitorował transfery kadrowiczek, analizował poprzednie spotkania i planował kolejne zgrupowania.
Nowe twarze i kontuzje w kadrze
Obecne zgrupowanie reprezentacji Polski odbywa się w nieco okrojonym składzie z powodu kontuzji kilku kluczowych zawodniczek. Z urazami zmagają się m.in. Aleksandra Rosiak, Sylwia Matuszczyk, Aneta Promis oraz Klaudia Grabińska. Do kadry wraca za to Natalia Nosek, która zmieniła klub, a nową twarzą jest Malwina Hartman, wyróżniająca się ostatnio w ORLEN Superlidze.
W składzie nie znalazła się Kinga Jakubowska, rozgrywająca KGHM MKS Zagłębia Lubin i MVP niedawnego Superpucharu Polski. Senstad przyznaje, że chętnie widziałby ją w kadrze, ale zawodniczka ma wątpliwości, czy jej organizm wytrzyma jednoczesną grę w klubie i reprezentacji bez odpowiedniej regeneracji.
„Rozumiem, że trzeba czuć się gotowym w stu procentach, dlatego nikogo nie będziemy zmuszać do gry w reprezentacji, tylko będziemy dalej rozmawiać, licząc, że sytuacja zmieni się w kolejnych miesiącach czy latach” – wyjaśnia selekcjoner.
Zagraniczne transfery i polska liga
Lato przyniosło wiele transferów z udziałem polskich reprezentantek. Senstad nie ukrywa zadowolenia z faktu, że jego podopieczne będą grać w mocniejszych ligach i prestiżowych rozgrywkach. Paulina Uścinowicz trafiła do 1. Bundesligi, Magda Balsam, Aleksandra Olek i Natalia Nosek będą występować w lidze rumuńskiej, a Dagmara Nocuń i Adrianna Płaczek zagrają w Lidze Mistrzyń.
Trener odnosi się również do kontrowersji związanych z zachęcaniem zawodniczek do zagranicznych transferów: „Nigdy nie mówiłem, że każda zawodniczka powinna wyjeżdżać z Polski przy pierwszej lepszej okazji do pierwszego klubu, który się zgłosi, ale skłamałbym mówiąc, że częstsza gra naszych zawodniczek w Lidze Mistrzyń i topowych ligach by nam nie pomogła.”
Senstad docenia rozwój ORLEN Superligi, ale zauważa, że testy sprawnościowe wskazują na lepsze wyniki zawodniczek grających za granicą, co wynika z większej liczby trudniejszych i bardziej intensywnych meczów w sezonie.
Nowa misja: poprawa komunikacji z polskim środowiskiem
Jedną z najważniejszych zmian w pracy Senstada będzie zwiększenie częstotliwości wizyt w Polsce. Dotychczas kontakty z klubami prowadził głównie trener asystent Adrian Struzik, ale teraz Norweg planuje osobiście odwiedzać polskie ośrodki.
„Będę w Polsce zdecydowanie częściej. Adrian zrobił kawał bardzo dobrej roboty, ale mając na uwadze kolejne duże wyzwania, jakie czekają reprezentację Polski, w tym EHF EURO 2026 w Polsce, potrzebujemy jeszcze lepszej komunikacji z całym polskim środowiskiem piłki ręcznej” – zapowiada selekcjoner.
Senstad chce rozpocząć szeroką dyskusję z polskimi klubami, przedstawiając swoją perspektywę i wysłuchując opinii trenerów i działaczy. Pierwsze spotkanie odbędzie się już podczas obecnego zgrupowania z przedstawicielami Enea MKS Gniezno, a kolejne planowane są m.in. w Lubinie.
Wielkie wyzwania: MŚ 2025 i EURO 2026 w Polsce
Głównym celem reprezentacji Polski w tym roku są Mistrzostwa Świata 2025, które odbędą się w Holandii i Niemczech. Polki trafiły do grupy F z Francją, Tunezją i Chinami. Senstad nie ukrywa, że awans do ćwierćfinału będzie bardzo trudnym zadaniem.
„W fazie grupowej zagramy z jednymi z faworytek całej imprezy, Francuzkami, a po ewentualnym awansie z grupy zmierzymy się z bardzo mocną Holandią, która będzie grać u siebie. Jeśli marzymy o ćwierćfinale, musimy pokonać któryś z tych zespołów, a o to będzie bardzo trudno” – przyznaje trener.
W dłuższej perspektywie celem są też Mistrzostwa Europy 2026, które po raz pierwszy w historii odbędą się m.in. w Polsce. Senstad widzi potrzebę zjednoczenia całego środowiska polskiej piłki ręcznej przed tym turniejem.
„Nie jest ono zbyt duże, dlatego każdy jest bardzo ważny. To naturalne, że pojawiają się konflikty interesów, ale mamy półtora roku, aby zgromadzić najlepsze zawodniczki i najlepszych trenerów, wyciągając najlepsze, co się tylko da, z całego środowiska polskiej piłki ręcznej. Bardzo bym chciał, żebyśmy wszyscy pracowali w tym samym kierunku” – podsumowuje selekcjoner.
Źródło: zprp.pl

