Lech Poznań aktywnie obserwuje bułgarski rynek transferowy. Skauci mistrza Polski pojawili się w weekend na derbowym meczu pomiędzy Lewskim Sofia a CSKA, gdzie kamera podsłuchała dwóch interesujących zawodników – reprezentanta Bułgarii Marina Petkova oraz bramkarza Swietosława Wucowa. Ten pierwszy był latem na celowniku Rakowa Częstochowa, który jednak nie sfinalizował transakcji pomimo zaawansowanych negocjacji.

W skrócie:
- Delegacja Lecha Poznań obserwowała w sobotę derby Sofii, mając na radarze przede wszystkim Marina Petkova, który w tym sezonie zdobył sześć goli i zanotował dwie asysty w trzynastu ligowych meczach
- Petkov był latem na wyciągnięcie ręki Rakowa Częstochowa za około milion euro, lecz transfer nie doszedł do skutku mimo pełnego porozumienia klubów
- Zainteresowanie Lecha przypadło również na dwudziestotrzyletniego bramkarza Swietosława Wucowa, który w obecnym sezonie zaliczył już jedenaście czystych kont w dwudziestu dwóch spotkaniach
Zapomniana okazja Rakowa staje się celem Lecha
Latem tego roku Raków Częstochowa był na skraju jednego z najciekawszych transferów w polskiej Ekstraklasie. Jak informowały wówczas bułgarskie media, częstochowianie osiągnęli pełne porozumienie z Lewskim Sofia w sprawie pozyskania Marina Petkova za kwotę niespełna milion euro. Negocjacje były tak zaawansowane, że obie strony rozważały nawet, czy zawodnik wystąpi jeszcze w meczu kwalifikacyjnym Ligi Europy przeciwko Bradze.
Finalnie transakcja upadła, a 22-letni ofensywny pomocnik pozostał w swoim macierzystym klubie. Teraz, kilka miesięcy później, ta sama historia może się powtórzyć, tyle że z innym polskim klubem. Według informacji portalu Match Telegraph, który jako pierwszy podał wiadomość o obserwacjach, przedstawiciele Lecha Poznań siedzieli na trybunach podczas sofijskiego derby, aby z bliska przyjrzeć się formie Petkova oraz jego kolegi z drużyny, bramkarzowi Swietosławowi Wucowowi.
Liczby przemawiają za reprezentantem Bułgarii
Marin Petkov nie jest postacią anonimową w bułgarskim futbolu. Wychowanek Lewskiego Sofia, który przebił się przez wszystkie szczeble juniorskie klubu, ma już na koncie dwadzieścia występów w seniorskiej reprezentacji narodowej oraz trzy gole. W obecnym sezonie jego statystyki robią wrażenie – sześć trafień i dwie asysty w trzynastu meczach ligowych to bilans, który stawia go wśród najskuteczniejszych graczy bułgarskiej ekstraklasy.
Kontrakt dwudziestodwuletniego pomocnika z Lewskim obowiązuje do końca czerwca 2027 roku, a jego aktualna warta rynkowa według serwisu Transfermarkt wynosi trzy i pół miliona euro. Petkov to uniwersalny zawodnik, który najczęściej występuje jako ofensywny pomocnik, ale potrafi zagrać również na prawym skrzydle czy nawet w ataku. W 2024 roku został wybrany w Bułgarii odkryciem roku, co tylko potwierdza jego rosnącą pozycję na rodzimej scenie.
Bramkarz z czystymi kontami w CV
Drugim zawodnikiem, który zwrócił uwagę poznańskich obserwatorów, jest Swietosław Wucow. Dwudziestotrzyletniego golkipera Lewskiego trudno przeoczyć, zwłaszcza patrząc na jego dorobek w obecnym sezonie. W dwudziestu dwóch spotkaniach we wszystkich rozgrywkach zaliczył już jedenaście czystych kont, co stanowi solidną podstawę do oceny jego umiejętności.
Wucow ma za sobą dziesięć występów w młodzieżowej reprezentacji Bułgarii oraz dwa mecze w seniorskiej kadrze narodowej. Jego umowa z Lewskim również wygasa w czerwcu 2027, a wartość rynkowa według portalu Transfermarkt oscyluje obecnie wokół dwóch milionów euro.
Perspektywy transferowe Lecha
Zimowe okno transferowe może okazać się kluczowe dla Lecha Poznań, który od lat stara się budować konkurencyjny zespół na arenie krajowej i międzynarodowej. Obserwacje w Sofii to kolejny dowód na systematyczne działanie działu skautingu Kolejorza, który poszukuje wartościowych wzmocnień również poza topowymi europejskimi ligami.
Pytanie brzmi, czy Lech zdecyduje się na ruch już w styczniu, czy może poczeka do lata. W przypadku Petkova konkurencja może być spora – zawodnik był już łączony z Rakowem, a według bułgarskich mediów monitorowany jest również przez angielski Stoke City oraz austriacki Rapid Wiedeń. Dla Lewskiego Sofia sprzedaż kluczowego gracza w trakcie sezonu byłaby bolesna, ale odpowiednia oferta mogłaby zmienić układankę.

