Reprezentanci Tunezji rozpoczęli udział w Pucharze Narodów Afryki od zwycięstwa 3:1 nad Ugandą, jednak w Europie najwięcej media poświęcają uwagi postawie zawodników przed pierwszym gwizdkiem sędziego. To właśnie wtedy Tunezyjczycy oddali swoje kurtki marznącym w deszczu dzieciom.

Setny gol i kurtki dla dzieci. Tunezja ograła Ugandę na starcie PNA
Gdy zawodnicy wychodzili na płytę boiska w towarzystwie dziecięcej eskorty, nad stadionem rozpętała się potężna ulewa. Widząc dzieci ubrane jedynie w cienkie komplety sportowe, które natychmiast przemokły, reprezentanci Tunezji zareagowali bez chwili zastanowienia.
Piłkarze grupowo zdjęli swoje wyjściowe kurtki treningowe i okryli nimi podopiecznych, rezygnując z własnego komfortu cieplnego tuż przed kluczowym spotkaniem. Decyzja ta zapadła spontanicznie. Nie trzeba było długo czekać, jak zdjęcia piłkarzy stojących w deszczu w samych koszulkach meczowych, podczas gdy dzieci otulone są kurtkami, obiegną sieć.
Tunezja potwierdziła wysoką formę nie tylko w kwestii człowieczeństwa, ale też piłkarsko. Już w 10. minucie Skhiri zdobył bramkę, która była 100. trafieniem tej reprezentacji w historii jej występów w Pucharze Narodów Afryki. Tunezja dołączyła tym samym do elitarnego grona zaledwie sześciu afrykańskich nacji, które przekroczyły tę barierę. Wynik spotkania na 3:1 ustalił Achouri (dublet w 40. i 64. minucie), a honorowego gola dla Ugandy zdobył w doliczonym czasie Omedi.
Zwycięstwo to daje Tunezji pozycję lidera grupy C, w której znajduje się również Nigeria (zwycięstwo 2:1 nad Tanzanią).
Warto przypomnieć, że Tunezja, obok Japonii i Holandii, figuruje na liście potencjalnych rywali „Biało-czerwonych” w fazie grupowej Mistrzostw Świata 2026. Jeśli zawodnicy Jana Urbana drużyny wywalczą awans, będą musieli zmierzyć się z niezwykle skuteczną linią ataku „Orłów Kartaginy”, która w meczu z Ugandą wykazała się bezwzględną precyzją.

