Mistrzostwa świata w rugby kobiet 2025 wystartowały z prawdziwym rozmachem, bijąc kolejne rekordy popularności. Już w pierwszym weekendzie turnieju ponad 4,6 mln widzów śledziło transmisje spotkań, a na trybunach zasiadło łącznie ponad 85 tysięcy kibiców.

Największe wrażenie zrobił mecz otwarcia Anglii z USA (69:7) rozegrany na Stadium of Light w Sunderlandzie – tam pojawiło się 42 723 fanów, co jest nowym rekordem frekwencji w historii mistrzostw świata kobiet.
Rekordy nie tylko na stadionach
Ogromne zainteresowanie widać było również w internecie. Materiały wideo z pierwszej kolejki spotkań wygenerowały aż 77 milionów odtworzeń. To pokazuje, że kobiece rugby zyskuje coraz większą publiczność, a turniej w Anglii może być punktem przełomowym dla dyscypliny.
World Rugby postanowiło uczcić wyjątkowy start imprezy w nietypowy sposób – we wtorek przedstawiciele federacji zamknęli sesję londyńskiej giełdy, symbolicznie podkreślając znaczenie wydarzenia.
– „Mieliśmy niesamowity początek, bijąc rekordy frekwencji. W Sunderlandzie naprawdę rozpoczęliśmy ten turniej z przytupem” – podkreśliła Sarah Massey, dyrektor zarządzająca turnieju.
Nie tylko gospodynie dostarczyły powodów do radości. Irlandia udanie wróciła na mundial, pokonując Japonię 42:14. Pewne zwycięstwa odniosły również Francja, Kanada i Nowa Zelandia, czyli zespoły celujące w medale.
Historyczny debiut zanotowała Brazylia, której barwni i głośni kibice stworzyli niepowtarzalną atmosferę w Northampton. Choć ich drużyna przegrała z RPA aż 6:66, to i tak zostali jednymi z ulubieńców publiczności.
Sally Horrox, szefowa sekcji rugby kobiet w World Rugby, podkreśliła, że to dopiero początek wielkich emocji:
– „To moment przełomowy. Poziom sportowy i atletyzm zawodniczek robią ogromne wrażenie. Widzieliśmy świetne przyłożenia i akcje, które pokazują, jak szybko rozwija się kobiece rugby” – oceniła.
Do tej pory sprzedano już ponad 400 tysięcy wejściówek, a organizatorzy kuszą atrakcyjnymi cenami – bilety kosztują od 5 funtów dla dzieci i 10 funtów dla dorosłych. Wszystko wskazuje na to, że tegoroczny mundial może stać się najważniejszym i najpopularniejszym turniejem w historii żeńskiego rugby.

