Obrońca Arsenalu, Jurrien Timber, ujawnił zaskakujące kulisy swojego letniego okresu rehabilitacyjnego. 24-letni Holender odbył prawdziwą „światową podróż” podczas dochodzenia do zdrowia po kontuzji kostki, co ostatecznie spotkało się z interwencją klubu. Arsenal w pewnym momencie zdecydował, że wystarczy już egzotycznych wyjazdów, mówiąc piłkarzowi wprost: „To już za dużo!”.

W skrócie:
- Timber odwiedził pięć krajów podczas rehabilitacji: Turcję, Curacao, Miami, Marbellę i Azję
- Arsenal wysłał z nim trenera przygotowania fizycznego, ale ostatecznie nakazał zakończenie podróży
- Holender po operacji kostki wrócił już do pełnej sprawności i powinien być gotowy na inauguracyjny mecz z Manchesterem United
Światowa podróż pod okiem trenera
„Zwiedziłem cały świat w dwa miesiące” – przyznał Timber w rozmowie z „The Mirror”. Holender nie zamierzał siedzieć bezczynnie podczas rehabilitacji po zabiegu usunięcia problematycznego elementu z kostki, który przeszedł w maju. „Nie mogłem usiedzieć w miejscu podczas lata, więc odwiedziłem wiele pięknych miejsc. Jednocześnie prowadząc rehabilitację” – wyjaśnił obrońca.
Timber nie podróżował jednak sam. Arsenal zadbał o profesjonalną opiekę, wysyłając z zawodnikiem trenera przygotowania fizycznego. Nie przeszkodziło to piłkarzowi w odwiedzeniu rodzinnego Curacao wraz z rodziną, spędzeniu kilku dni w Miami czy wyjeździe do tureckiego kurortu.
„To było dobre doświadczenie – pojechałem też oczywiście do Azji” – dodał.
Arsenal mówi „stop” – koniec wakacyjnej rehabilitacji
Chociaż klub początkowo wspierał wakacyjną rehabilitację swojego obrońcy, w pewnym momencie cierpliwość Arsenalu się wyczerpała.
„Miałem w planach więcej miejsc do odwiedzenia, ale klub powiedział: 'To już za dużo!'” – zdradził z uśmiechem Timber.
Początkowo po operacji Holender poruszał się o kulach i miał ograniczone możliwości, ale gdy tylko pozbył się tego utrudnienia, rozpoczął bardziej intensywną podróż.
„Gdy odstawiłem kule, zawsze miałem przy sobie kogoś z klubu” – podkreślił.
Teraz Timber jest już w pełni sprawny i czeka go trudne otwarcie sezonu. Arsenal rozpocznie rozgrywki od starcia z Manchesterem United, a w pierwszych tygodniach zmierzy się również z Liverpoolem, Manchesterem City i Newcastle.
„To trudny początek, prawda? Ale myślę, że w zeszłym sezonie też mieliśmy trudny start i może to pójść w obie strony. Jeśli dobrze zaczniemy, może być niesamowicie” – podsumował obrońca.

