Współczesny futbol stoi w obliczu bezprecedensowego kryzysu związanego z przeładowanym kalendarzem rozgrywek. Kluby, zawodnicy i związki zawodowe coraz głośniej protestują przeciwko rosnącej liczbie meczów, która negatywnie wpływa na zdrowie piłkarzy. Międzynarodowa Federacja Piłkarzy Zawodowych (FIFPro) ostrzega, że obecny model rozgrywek zagraża nie tylko zdrowiu sportowców, ale i przyszłości całej dyscypliny.

W skrócie:
- Niedawne Klubowe Mistrzostwa Świata FIFA były „ostatnią kroplą”, która przelała czarę goryczy w kwestii przeciążonego kalendarza
- Real Madryt pobił rekord, rozgrywając w zakończonym sezonie aż 68 spotkań w siedmiu różnych rozgrywkach
- Badania wykazały alarmujący wzrost kontuzji wśród młodych piłkarzy do lat 21 – liczba dni opuszczonych z powodu urazów wzrosła o 187% od sezonu 2020/21
Klubowe Mistrzostwa Świata – turniej, który przelał czarę goryczy
Nowy format Klubowych Mistrzostw Świata, choć uznany przez FIFA za sukces i doceniony przez kibiców za widowiskowość, okazał się punktem zapalnym w narastającym konflikcie o kalendarz rozgrywek. FIFPro, reprezentująca około 65 tysięcy zawodowych piłkarzy z 70 związków na całym świecie, otwarcie skrytykowała FIFA, twierdząc: „Zmierzamy w kierunku modelu, który zagraża zdrowiu zawodników i marginalizuje tych, którzy są centrum widowiska„.
FIFA próbuje łagodzić sytuację, wprowadzając środki mające chronić piłkarzy, takie jak obowiązkowy 72-godzinny odpoczynek między meczami czy minimum 21 dni urlopu. Problem polega jednak na tym, że zarówno na poziomie krajowym, jak i międzynarodowym brakuje jasnych przepisów dotyczących obciążeń zawodników – wiele z tych „zasad” to jedynie rekomendacje lub nieformalne ustalenia.
Konflikt przybrał na sile, gdy Carlo Ancelotti, były trener Realu Madryt, zagroził: „Real Madryt nie zagra więcej meczów z odpoczynkiem krótszym niż 72 godziny„, po tym jak jego zespół musiał zmierzyć się z Villarreal bez wystarczającego czasu na regenerację po spotkaniu z Atlético w Lidze Mistrzów. LaLiga nie przychyliła się do postulatu zmiany terminarza, podobnie jak Hiszpańska Federacja Piłkarska (RFEF).
Rekordowa liczba meczów i rosnące zagrożenie dla zdrowia
Sytuacja stała się absurdalna, gdy okazało się, że niektóre kluby rozgrywają niespotykane dotąd liczby spotkań. Real Madryt ustanowił nowy rekord, rozgrywając w minionym sezonie aż 68 meczów w siedmiu różnych rozgrywkach (Liga, Puchar Króla, Superpuchar Hiszpanii, Liga Mistrzów, Superpuchar Europy, Puchar Interkontynentalny i Klubowe Mistrzostwa Świata). Gdyby „Królewscy” dotarli do finału Ligi Mistrzów, liczba ta mogłaby wzrosnąć nawet do 72 spotkań!
Javier Tebas, prezes LaLiga, krytykuje tworzenie nowych turniejów, takich jak Klubowe Mistrzostwa Świata, ale jednocześnie niechętnie zgadza się na zmiany w terminarzu własnych rozgrywek. Stawia fundamentalne pytanie: dlaczego to ligi krajowe mają ustępować miejsca, a nie FIFA czy UEFA ze swoimi nowymi turniejami?
Real Madryt, przy wsparciu hiszpańskiego związku zawodowego piłkarzy AFE, zażądał już opóźnienia rozpoczęcia sezonu ligowego (zaplanowanego na 19 sierpnia), argumentując, że między ostatnim meczem Klubowych Mistrzostw Świata (9 lipca) a początkiem LaLiga zawodnicy powinni mieć zagwarantowane minimum 21 dni wakacji oraz odpowiedni czas na przygotowanie do długiego sezonu.
Alarmująca sytuacja młodych zawodników
Najbardziej niepokojące dane dotyczą młodych piłkarzy. Eksperci z dziedziny medycyny sportowej biją na alarm, że obecne tempo rozgrywek drastycznie wpływa na liczbę kontuzji. Darren Burgess, przewodniczący Sieci Doradztwa ds. Wysokiej Wydajności FIFPro, twierdzi:
„Istnieją pewne minimalne normy, takie jak odpowiedni odpoczynek między meczami i przerwy między sezonami, które są zdrowym rozsądkiem, poparte naukowymi dowodami i, co najważniejsze, wymagane przez światowe normy bezpieczeństwa i higieny pracy”.
Według badania przeprowadzonego przez firmę ubezpieczeniową Howden, wzrost czasu, jaki piłkarze do lat 21 spędzają poza boiskiem z powodu kontuzji, zwiększył się od sezonu 2020/21 do 2023/24 o szokujące 187%! FIFPro, opierając się na 70 opiniach medycznych, domaga się wprowadzenia 12 podstawowych środków ochronnych, w tym czterech tygodni odpoczynku między sezonami, kolejnych czterech tygodni na przygotowanie przedsezonowe, dwóch dni przerwy między meczami oraz tygodniowego odpoczynku w środku sezonu.
Związki zawodowe piłkarzy stają się coraz bardziej wojownicze, czując się ignorowane w swoich postulatach. Jeśli sytuacja nie ulegnie zmianie, światowy futbol może stanąć na krawędzi poważnego kryzysu, który zagrozi nie tylko zdrowiu zawodników, ale i jakości widowiska, które miliony kibiców na całym świecie tak kochają.


