Rodrygo Goes dołączył do elitarnego grona strzelców, którzy potrafią regularnie pokonywać bramkarzy drużyn prowadzonych przez Josepa Guardiolę. W meczu 6. kolejki Ligi Mistrzów między Realem Madryt a Manchesterem City brazylijski skrzydłowy zdobył swoją piątą bramkę przeciwko zespołom szkoleniowca z Katalonii. To wynik, który plasuje go w towarzystwie największych gwiazd futbolu, takich jak Lionel Messi czy Karim Benzema.

W skrócie:
- Rodrygo zdobył swoją piątą bramkę przeciwko drużynom Guardioli w Lidze Mistrzów, dzieląc czwarte miejsce w tym rankingu z Kylianem Mbappé
- Lepsi od niego są tylko Lionel Messi i Karim Benzema, którzy mają na koncie po siedem goli przeciwko zespołom katalońskiego szkoleniowca
- Dla Brazylijczyka była to pierwsza bramka w 33 meczach dla Realu Madryt, co kończy jego najdłuższą passę bez trafienia
Brazylijczyk w elitarnym towarzystwie
Według danych Opta, Rodrygo Goes dzieli teraz czwarte miejsce w klasyfikacji strzelców przeciwko drużynom Guardioli w Lidze Mistrzów. Brazylijski skrzydłowy dorównał Kylianowi Mbappé, który również ma na koncie pięć trafień. Przed nimi plasują się jedynie dwie legendy futbolu, Lionel Messi i Karim Benzema, z siedmioma golami każdy.
To imponujące osiągnięcie, szczególnie biorąc pod uwagę, że zespoły prowadzone przez Guardiolę słyną z solidnej organizacji defensywnej i kontroli nad przebiegiem meczów. Manchester City, Barcelona czy Bayern Monachium pod wodzą katalońskiego trenera zawsze stanowiły ogromne wyzwanie dla przeciwników. Fakt, że Rodrygo potrafił pięciokrotnie pokonać bramkarzy tych drużyn, świadczy o jego klasie i umiejętności grania na najwyższym poziomie.
Warto zauważyć, że to trafienie miało szczególne znaczenie dla samego zawodnika. Była to jego pierwsza bramka w 33 meczach dla Realu Madryt, co oznacza koniec najdłuższej suchej passy w karierze młodego Brazylijczyka w barwach Królewskich.
Mecz pełen emocji i kontrowersji
Spotkanie między Realem Madryt a Manchesterem City obfitowało w emocje i kontrowersyjne sytuacje. Ostatecznie to drużyna Guardioli wygrała 2:1 dzięki trafieniom Nico O’Rileya i Erlinga Haalanda. Norweg zdobył swoją bramkę z rzutu karnego po analizie VAR, co wywołało dyskusje wśród kibiców i ekspertów.
W trakcie meczu sędziowie musieli podejmować trudne decyzje. Odnotowano kilka sytuacji, w których piłka mogła dotknąć rąk obrońców w polu karnym, a także momenty, gdy zawodnicy domagali się gwizdka za faule. Jedna z decyzji arbitra została nawet odwołana po konsultacji z systemem VAR, co pokazuje, jak wyrównany i intensywny był to pojedynek.
Dla Realu Madryt mecz miał dodatkowe znaczenie, ponieważ odbywał się pod wodzą Xabiego Alonso, który niestety ustanowił niechciany rekord, stając się najszybszym menedżerem Królewskich, który poniósł dwie porażki w Lidze Mistrzów.
