Marcus Rashford nie gryzł się w język podczas ostatniego wywiadu dla podcastu „Rest Is Football” prowadzonego przez Gary’ego Linekera. Wypożyczony do Barcelony napastnik otwarcie skrytykował Manchester United, twierdząc, że mimo wielu lat mówienia o „okresie przejściowym”, faktyczna transformacja klubu jeszcze się nawet nie rozpoczęła.

W skrócie:
- Rashford twierdzi, że Manchester United nie rozpoczął jeszcze prawdziwej transformacji, mimo lat mówienia o „okresie przejściowym”
- Anglik porównuje sytuację do Liverpoolu pod wodzą Kloppa, który miał jasny plan i konsekwentnie go realizował
- Napastnik opisuje również różnice między stylem gry w Premier League a w Barcelonie, podkreślając większą intensywność treningów w katalońskim klubie
„Nie można wygrać ligi, ciągle zmieniając kierunek”
„Ludzie mówią, że jesteśmy w okresie przejściowym od lat, ale żeby być w transformacji, trzeba ją najpierw zacząć. Prawdziwa transformacja jeszcze się nie rozpoczęła” – stwierdził bez ogródek Rashford.
Angielski napastnik nie szczędził porównań do Liverpoolu, wskazując na konsekwencję jako klucz do sukcesu:
„Kiedy Liverpool przechodził przez to, zatrudnili Kloppa i trzymali się go. Na początku nie wygrywali. Ludzie pamiętają tylko jego ostatnie lata, kiedy walczył z Manchesterem City i zdobywał największe trofea. Aby rozpocząć transformację, musisz mieć plan i się go trzymać.”
Rashford podkreślił również, jak ważna jest spójność wizji w całym klubie:
„Kiedy Ferguson był u sterów, nie tylko pierwsza drużyna miała swoje zasady, ale cała akademia. Można było wybrać zawodników już od 15. roku życia i wszyscy rozumieli zasady gry w stylu Manchesteru United.”
Najbardziej krytyczna część wywiadu dotyczyła braku konsekwencji w działaniach „Czerwonych Diabłów”: „Czasami United byli głodni zwycięstw, ale działali reaktywnie. Jeśli twój kierunek ciągle się zmienia, nie możesz oczekiwać, że wygrasz ligę.”
Barcelona to inny świat – Rashford o różnicach w stylu gry
W tym samym wywiadzie Rashford podzielił się również swoimi pierwszymi wrażeniami z treningów w Barcelonie pod wodzą Hansiego Flicka.
„To nowe doświadczenie i cieszę się z niego. Jest bardzo intensywne, inne niż angielska piłka nożna,” – wyjaśnił Rashford. „Trudno to wytłumaczyć, ale okres przygotowawczy był ciężki. Byłem bardzo zmęczony po treningach. Pogoda również odegrała swoją rolę.”
„To nie jest trudne pod względem biegania, bardziej w ćwiczeniach z posiadaniem piłki i konsekwencją w operowaniu nią. Pod tym względem jest bardziej skomplikowane w kwestii intensywności. Nie mogę się doczekać rozpoczęcia sezonu i gry przeciwko nowym drużynom,” – dodał angielski napastnik.

