CIES Football Observatory opublikowało ranking najlepszych nastolatków w światowym futbolu, a wyniki mogą zaskakiwać. Lamine Yamal z Barcelony zdominował zestawienie z notą 97,7, ale to nie koniec niespodzianek. Trzech młodych talentów Chelsea znalazło się w pierwszej dziesiątce, co pokazuje, jak potężną akademię budują The Blues.

W skrócie:
- Lamine Yamal z Barcelony został uznany za najlepszego nastolatka w światowym futbolu z oceną 97,7 punktu
- Trzech młodzieżowców Chelsea – Estevao, Hato i Quenda – znalazło się w top 10 rankingu CIES Football Observatory
- Jedynym angielskim zawodnikiem w pierwszej dziesiątce jest Myles Lewis-Skelly z Arsenalu
Chelsea buduje imperium młodych talentów
Gdy patrzymy na ranking CIES Football Observatory, jedna rzecz rzuca się w oczy – Chelsea ma niesamowity plan na przyszłość. Estevao Willian zajął czwarte miejsce z notą 86,7 po swoich występach w Palmeiras, zanim przeniósł się do Londynu. Jorrel Hato, który robił furorę w Ajaksie, uplasował się na szóstej pozycji z wynikiem 84,0. Geovany Quenda, który dołączy do Chelsea latem 2026 roku ze Sportingu, zajął dziewiąte miejsce z oceną 83,8.
To nie przypadek – The Blues systematycznie inwestują w młode talenty z całego świata, tworząc prawdziwą fabrykę gwiazd przyszłości. Podczas gdy inne kluby skupiają się na drogich transferach gotowych zawodników, Chelsea gra długofalowo.
Yamal ponad wszystkimi, ale konkurencja rośnie
Lamine Yamal z oceną 97,7 to bezsporna gwiazda rankingu. Hiszpański skrzydłowy przyczynił się do triumfów Barcelony w La Liga, Copa del Rey i Superpucharze Hiszpanii. Na drugim miejscu znalazł się jego klubowy kolega Pau Cubarsi z notą 93,4, co pokazuje, jak silną młodzież ma Barcelona.
Podium zamyka Warren Zaire-Emery z PSG (87,8), który miał fenomenalny rok, włączając w to zwycięstwo w Lidze Mistrzów, gdzie był kluczowy w wygranej 5:0 z Interem Mediolan.
Pełna lista TOP 20 wygląda następująco:
| Pozycja | Zawodnik | Klub | Ocena |
|---|---|---|---|
| 1 | Lamine Yamal | Barcelona | 97,7 |
| 2 | Pau Cubarsi | Barcelona | 93,4 |
| 3 | Warren Zaire-Emery | PSG | 87,8 |
| 4 | Estevao Willian | Chelsea | 86,7 |
| 5 | Franco Mastantuono | Real Madrid | 85,4 |
| 6 | Jorrel Hato | Chelsea | 84,0 |
| 7 | Roger Fernandes | Braga | 83,9 |
| 7 | Myles Lewis-Skelly | Arsenal | 83,9 |
| 9 | Geovany Quenda | Sporting (→ Chelsea 2026) | 83,8 |
| 10 | Elias Montiel | Pachuca | 83,2 |
| 11 | Givairo Read | Feyenoord | 83,1 |
| 12 | Jesus Rodriguez | Como | 82,2 |
| 13 | Mamadou Sarr | Strasbourg | 82,1 |
| 14 | Jobe Bellingham | Borussia Dortmund | 82,0 |
| 15 | Ethan Nwaneri | Arsenal | 81,9 |
| 16 | Andrija Maksimovic | RB Leipzig | 80,8 |
| 17 | Lucas Bergvall | Tottenham | 80,7 |
| 17 | Rayan Vitor | Vasco de Gama | 80,7 |
| 17 | Rodrigo Mora | Porto | 80,7 |
| 20 | Pedro Henrique | Zenit Sankt Petersburg | 80,2 |
Arsenal vs Chelsea – bitwa o angielską przyszłość
Ciekawy jest pojedynek między Arsenalem a Chelsea w kontekście młodych talentów. The Gunners mają w top 20 dwóch reprezentantów – Mylesa Lewis-Skelly’ego na siódmym miejscu (83,9) i Ethana Nwaneri na piętnastej pozycji (81,9). To pokazuje, że Arsenal również inwestuje w młodzież, ale Chelsea ma liczebną przewagę.
Lewis-Skelly to jedyny angielski zawodnik w pierwszej dziesiątce, co może martwić English FA. Podczas gdy inne kraje produkują kolejnych młodych talentów, Anglia wydaje się polegać na sprawdzonych nazwiskach.
Warto też zwrócić uwagę na obecność Jobe Bellinghama (młodszego brata Jude’a) na 14. pozycji z notą 82,0, reprezentującego Borussię Dortmund. To pokazuje, że geny Bellinghamów to nie przypadek.

