Pod Jasną Górą nikt nie spodziewał się takiego scenariusza. Oliwier Zych, który miał spędzić cały sezon w Rakowie Częstochowa, może szybciej niż zakładano pożegnać się z klubem. Jak donosi portal Meczyki, Aston Villa – właściciel karty zawodniczej – chce skrócić jego wypożyczenie.

Transfer z nadzieją na grę
Kiedy latem Zych trafił do Rakowa, celem było zebranie przez 21-letniego golkipera pierwszych poważnych doświadczeń w Ekstraklasie. Anglicy liczyli, że jeśli dojdzie do sprzedaży Kacpra Trelowskiego, młody bramkarz szybko wskoczy między słupki i stanie się ważnym punktem drużyny. Rzeczywistość okazała się jednak inna – Trelowski nie zmienił klubu i pewnie bronił w kolejnych kolejkach.
W efekcie Zych pozostał w cieniu – zamiast ligowych minut notował występy na ławce rezerwowych, nie doczekując się debiutu w barwach częstochowskiej ekipy.
Sytuacja miała punkt kulminacyjny w miniony weekend. Zych został skierowany do drugiego zespołu, by w końcu złapać trochę gry, lecz zgłosił uraz. W poniedziałek zawodnik poleciał do Anglii – oficjalnie na standardowe badania kontrolne organizowane przez Aston Villę. Jednak, jak ustaliły Meczyki, to także element szerszego planu – klub z Premier League wraz z piłkarzem rozważa zakończenie wypożyczenia.
Częstochowianie są zaskoczeni działaniami Anglików. W klubie podkreślają, że umowa obowiązuje na cały sezon i nie widzą podstaw, by ją skracać. Raków liczy, że Zych pozostanie w drużynie i będzie walczył o miejsce w składzie, nawet jeśli na razie numerem jeden pozostaje Trelowski.
Aston Villa nie zamierza się jednak poddawać. Według doniesień przygotowuje dokumenty, które miałyby umożliwić przerwanie współpracy. To oznacza, że sprawa może przenieść się na grunt prawny.

