Częstochowianie mogą rozpocząć zimowe okno transferowe od mocnego uderzenia, które jednocześnie rozwiąże ich problemy w ataku i… pozbawi Zagłębie Lubin najskuteczniejszego strzelca. Decyzja o powrocie Leonarda Rochy jest pod Jasną Górą coraz poważniej rozważana. Nowy sztab szkoleniowy ma widzieć w Portugalczyku atuty, których wcześniej Marek Papszun nie dostrzegał.

„Medaliki” rozdają karty. To prawdziwy wyścig z czasem
Jak informuje Kamil Głębocki, przy Limanowskiego trwają intensywne analizy dotyczące skrócenia wypożyczenia 28-letniego napastnika. Sytuacja jest klarowna, ale wymaga pośpiechu – Raków ma czas tylko do 31 grudnia, aby jednostronnie zakończyć pobyt Rochy w Lubinie. Jeśli pismo wpłynie do siedziby „Miedziowych” przed końcem roku, Zagłębie będzie bezradne i straci swojego kluczowego zawodnika w połowie sezonu.
Taki ruch byłby zabezpieczeniem na wypadek roszad w ataku (niejesna przyszłość Jonatana Brunesa), ale przede wszystkim sygnałem zmiany kursu po odejściu do Warszawy Marka Papszuna. Rocha, który jesienią w barwach Zagłębia zdobył 7 bramek i zaliczył asystę w 11 meczach, udowodnił, że w Ekstraklasie potrafi być „zabójczy”. Jego statystyki (7 goli przy xG na poziomie 5,1) pokazują, że potrafi wiele wycisnąć dosłownie z każdej sytuacji podbramkowej – niekoniecznie tylko tych najpoważniejszych.
Odejście Marka Papszuna kluczowe
Potencjalny powrót Rochy to bezpośredni efekt zmian na ławce trenerskiej Rakowa. Za kadencji Marka Papszuna dwumetrowy napastnik znalazł się na bocznym torze. Szkoleniowiec zrezygnował z niego, nie zgłaszając go do Ligi Konferencji i drastycznie ograniczając minuty, co piłkarz odebrał z żalem – głównie przez chaos komunikacyjny i sprzeczne sygnały wysyłane przez klub. Rocha nie pasował do sztywnych ram taktycznych poprzedniego trenera, który – według analiz – próbował na siłę zmienić styl gry zawodnika, zamiast wykorzystać jego naturalne warunki.
Teraz sytuacja uległa zmianie. Zespół pod wodzą trenera Tomczyka ma zmodyfikować styl gry, co otwiera drzwi dla profilu napastnika, jaki reprezentuje Rocha. Portugalczyk, który w Lubinie odżył, w nowej układance taktycznej Rakowa może okazać się brakującym elementem.

