Raków Częstochowa robi wszystko, by sprowadzić Tomasza Pieńkę. Według doniesień medialnych, przedstawiciele klubu z Częstochowy udali się we wtorek na bezpośrednie rozmowy z Zagłębiem Lubin, by przyspieszyć negocjacje i przekonać „Miedziowych” do sprzedaży swojego młodego pomocnika.

Pieńko rozpocznie sezon w Rakowie, a nie Zagłębiu?
Wicemistrzowie Polski zdeterminowani są, by domknąć transfer jeszcze w lipcu i uczynić z Pieńki jedno z głównych wzmocnień drużyny przed europejskimi pucharami. Raków ma oferować za 21-letniego zawodnika około 1,5 miliona euro, co oznaczałoby jeden z najwyższych transferów wychodzących w historii Zagłębia Lubin.
Pieńko, który już wcześniej wzbudzał zainteresowanie zagranicznych skautów, pozostaje kluczowym zawodnikiem „Miedziowych”, ale Raków jest gotów głęboko sięgnąć do kieszeni, by przekonać klub i piłkarza. Transfer miałby pomóc ekipie trenera Papszuna w podniesieniu jakości środka pola i zwiększeniu rywalizacji w ofensywie.

Na ten moment rozmowy wciąż trwają, ale wszystko wskazuje na to, że Raków nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Klub z Częstochowy liczy, że determinacja i konkretna oferta skłonią Zagłębie do przystania na warunki transakcji.
